PRZEMIANY

??????????????????????

Jak dobrze wstać rano, podnieść rolety i za oknem zobaczyć wschodzące słońce… Ta przepyszna pomarańcza wznosi się pośród oparów różu, amarantu, złota i szarości. Zimowa aura daje takie właśnie efekty wizualne, a unoszące się dymy z domów i opary odrealniają wszystko i przenoszą wyobraźnię w krainy nierzeczywiste i surrealne. Wczoraj wędrowałem trochę z aparatem i utrwalałem elementy natury, świata w nowej odsłonie, okrytego śniegiem, zakutego w lody i poprzez mroźne powiewy, przybliżającego się do stanu pierwotnej materii kosmicznej. Nie opuszczała mnie myśl o przemijaniu, o naturalnej kolei rzeczy, o tym, że istniejemy tylko przez chwilę i po naszym odejściu nowe świadomości kontemplować będą odmiany rzeczywistości. W pewnym momencie moją uwagę przykuły owoce berberysu, bujające się lekko na wietrze, zwisające z gałązek krzewu średniej wielkości. Zastanowiło mnie to, że tak piękne wczesną jesienią, manifestujące jaskrawą barwą swoją żywotność, teraz symbolizują przejście z istnienia do niebytu. Tuż obok siebie zwisały owoce jeszcze nienaruszone przez czas, wiatr i mróz i te znacznie zdewastowane, a także zupełnie już zwiędłe, czekające na odpadnięcie od wiązadeł. To jakby fazy ziemskiego bytowania każdej istoty, każdej ożywionej materii. Pomyślałem, że to więdnięcie i czernienie takie samo jest u ludzi i nic nie pomogą kremy, dumne reklamy firm farmaceutycznych – śmierć jest nieodwracalna, ściśle powiązana ze skończoną, konkretną ilością wschodów słońca, a potem jego zniżania się nad horyzont. Każde zjawiskowe piękno, także to ludzkie, podlega prawom metamorfozy, nieustannej przemiany, której nie można zatrzymać. Owoce berberysu huśtały się lekko, a ja fotografowałem je i wcale nie czułem żalu do naszego świata, że tak jest skonstruowany i takie ustala prawa dla wszystkich żywych cząstek. Gdyby nie było przemijania, cykliczności pór roku, kolejnych dziesięcioleci w ludzkich biogramach, bylibyśmy wyłączeni ze wszechświata, bo to przecież jego pradawne zasady odzwierciedlają się w ruchu słońca po niebie, wzrastaniu, rozkwitaniu i nieuchronnym więdnięciu. I niech tak zostanie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: