KOPCIUSZEK

PhoenicurusOchrurosGuntherHasler01

Niedaleko miejsca, gdzie mieszkam jest parking samochodowy, gdzie policja zwozi samochody z wypadków. Pogniecione, rozdarte, czasem z widocznymi śladami krwi na połamanych siedzeniach i blasze. Smutne pozostałości po ludzkiej brawurze, nieumiejętności przewidywania, często też zwykłego nieszczęścia. Nie ma końca takim zdarzeniom – od czwartku zginęło w Polsce pięćdziesiąt sześć osób. Na plocie okalającym to miejsce, na krawędzi dachu pobliskich garaży, albo po prostu na ziemi, widuję często parę kopciuszków zwyczajnych. To są małe ptaszki, prawie całe czarne, z niewielkim białym lustereczkiem na skrzydłach i ruchliwym, bardzo charakterystycznym czerwonym ogonkiem. Przelatują z miejsca na miejsce, przysiadają na rozbitych autach, może nawet uwiły sobie gniazdo w którymś z nich. Tak życie triumfuje nad śmiercią i zaznacza swoją obecność w każdym miejscu, nawet w tym naznaczonym bólem i cierpieniem. Kopciuszki, to ta sama grupa ptaków co rudziki i pleszki, ale z wyraźniejszą czernią piór, mają też bardziej zgrzytliwe głosy, które od razu zwracają na nie uwagę. Przylatują już w marcu, a odlatują w październiku, powszechne są na niżach Polski i całej Europy. Dla mnie te ptaki są zawsze zapowiedzią cieplejszych dni i możliwości prowadzenia pracy literackiej, bez odrywania się od pisanych powieści czy książek eseistycznych. Tutaj, na tym parkingu, przebywają one kilka miesięcy i znikają nagle – jak ludzie, nasi znajomi, bliscy, spotykani w szkołach, miejscach pracy. Tak samo pojawiają się w naszych życiach i nagle znikają… Kopciuszki powrócą z nową wiosną – ludzie zawsze odchodzą na zawsze…

7 Komentarzy

  1. Aura said,

    2008/08/18 @ 11:04

    Gorzka ta refleksja… i prawdziwa, jednak nie mogę się z nią zgodzić do końca. Ludzie też czasem powracają… choć nie zawsze, nigdy nie wiadomo.. i dlatego tyle jest bólu w tym ludzkim przychodzeniu/odchodzeniu …

  2. LTD said,

    2008/08/18 @ 19:40

    Niestety z tej ostatnie podróży nie wracają. Przynajmniej nie w ciałach. A tylko one można pieścić.

  3. Zawieruszona said,

    2008/08/18 @ 21:37

    Chwila brawury czy nieuwagi a potem pozostaje puste miejsce, po człowieku którego nagle zabrakło.

    Poza tym … ptaki może i wracają, ale to ludzie posiadają umiejętność zmieniania życiorysów innych. Nawet jeśli odchodzą na zawsze. Chociaż może zwłaszcza wtedy?

  4. Aura said,

    2008/08/25 @ 13:59

    Czy mój komentarz się zagubił???………….

  5. LTD said,

    2008/08/26 @ 19:12

    To znaczy, że był drugi? Jeden jest wyżej, na pierwszym miejscu.

  6. Aura said,

    2008/08/27 @ 7:20

    Był jeszcze jeden… ale widocznie zagubił się gdzieś w labiryncie internetu… nieważne.

  7. LTD said,

    2008/08/27 @ 8:57

    Sorry, widocznie wystąpił jakiś błąd w programie obsługującym stronę internetową.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: