WROTYCZ POSPOLITY

Modraszek argus na wrotyczu pospolitym

Za miastem, gdzie chodzę na długie spacery i jeżdżę na rowerze, rośnie wiele ciekawych roślin. Pomyślałem sobie, że warto w moim dzienniku przybliżać także niektóre z nich. Wiele przecież mijamy i nie zastanawiamy się jak się nazywają, czy są trujące lub czy mają właściwości lecznicze. Jedną z najbardziej charakterystycznych roślin, widywanych na polach, brzegach dróg i na nieurodzajach jest wrotycz pospolity  (Tanacetum vulgare L.). To roślina całej Eurazji, bardzo wytrzymała na mrozy, rosnąca w dużych kępach i przyciągająca wiele motyli, much, pszczół, bąków i owadów osowatych, biedronek oraz innych pluskwiaków. Charakterystyczne, żółte kwiaty tej byliny pachną bardzo intensywnie i są w większych ilościach trujące. Nie przeszkadza to w zastosowaniach wrotyczu w lecznictwie, gdzie używano go do leczenia histerii, pobudzania menstruacji oraz przy reumatyzmie i zwalczaniu robaków w układzie pokarmowym. Hemikryptofit ten znalazł też zastosowanie przy zwalczaniu wszy i wyprysków na skórze, a medycyna ludowa zalecała go, w połączeniu z sokiem jaskółczego ziela, na brodawki. Chodząc po różnych wertepach, fotografuję z upodobaniem wrotycze i przysiadające na nich owady, które zdają się być otumanione olejkami eterycznymi i dają się spokojnie utrwalać w pamięci aparatu. Oto kilka przybliżeń wrotyczy pospolitych i ich „lokatorów”, choć wydawać się mogą jednorodne, rosły w różnych, często bardzo od siebie oddalonych miejscach poza Bydgoszczą.

Newer entries »

%d blogerów lubi to: