W NOCY

Milan Kundera
Foto Aaron Manheimer

Przebudzenie około trzeciej w nocy, a przecież zasnąłem około pierwszej, po przeczytaniu siedemdziesięciu stron Niezwykłej lekkości bytu Milana Kundery. Inaczej wyobrażałem sobie tę książkę, ale szybko zaakceptowałem ją, doceniając rozwiązania formalne i ukazywanie świata jakby odbijającego się w taflach metalicznej folii, wirujących na wietrze. Wątki związane z wejściem państw Układu Warszawskiego do Czech w 1968 roku wspaniale wkomponowane w studia na temat miłości i cielesności naszych istnień. Przez pół godziny wierciłem się w łóżku, próbując na nowo zasnąć, aż sięgnąłem raz jeszcze po książkę i przeczytałem kolejne trzydzieści stron. Tak minąłem już setną stronę i coraz bardziej ciekawi mnie rozwój zdarzeń i ciąg analiz bystrego autora. Literatura czeska nigdy nie była moją fascynacją, ale coś przez lata czytałem – Hrabala i Pavla, Skvoreckiego i Topola, z którym byłem  w 2009 roku w Chinach i podczas mroźnego dnia wspinałem się na oblodzony Chiński Mur. Byliśmy też razem na Placu Tienanmen i w mauzoleum Mao Tse-tunga. Pisałem jeszcze mniej, bodaj tylko raz, o wierszach ich noblisty Seiferta, którego cenię na równi z wieloma innymi ważnymi poetami europejskimi.  Spojrzałem teraz na tamtą recenzję i wyłowiłem z niej kilka zdań: Widzi Seifert w rzeczywistości nieustanne dopełniające się misterium przemijania. Zadaniem poety jest pochwycić, utrwalić w słowie wyznaczniki wiecznie trwającego marszu, jego drogowskazy i kłody rzucane pod nogi. Sięga tym twórca do uczuć najprostszych, budując swój poetycki świat i dając odzwierciedlenie rzeczywistości w zgodzie z „ciszą, która jest w kraju”, w zgodzie z „mglistym rankiem wstającym listopadowo”. Najpiękniejsze wiersze Seiferta ogniskują się wokół dwóch jakby praźródeł tej poezji, wiecznie podsycających ogień natchnienia – matki i ojczyzny. Czasem te dwa, jakże ludzkie słowa, używane są zamiennie, czasem się na siebie nakładają. Wspomnienie o matce, to dla poety powrót do „świętego czasu”, do bezpieczeństwa i miłości. Powroty w ramiona ojczyzny, to smutna zaduma nad mechanizmami historii, radość i śmiech zatopionych w miłości dziewcząt, ale też smutek i rozpacz, walka i trwanie na posterunkach czasu. Często Seifert ogranicza pole swojej poetyckiej penetracji do obszaru miasta. Jest ono dla czeskiego twórcy swoistą świątynią, gdzie poeta-augur odczytuje ze znaków wróżebnych kształt nadchodzących dni.

Od wielu lat Kundera kandyduje do Nagrody Nobla, ale wciąż odstawiany jest na boczny tor. Prawdopodobnie jego przeznaczenie będzie takie, jak naszego Zagajewskiego, który był przygotowywany przez ważne gremia, miał wszystko, co trzeba, liczne przekłady książek, podążał drogą ważnych światowych nagród i wyróżnień, dano mu Legię Honorową i doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, a jednak przegrał wszystko z Tokarczuk.   

Grób Adama Zagajewskiego w Krakowie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: