ŚWIAT STAROŻYTNY (XXXII)

Al Chazna

Na platformie cyfrowej Polsat Viasat History, obejrzałem dzisiaj w nocy niezwykle interesujący film o słynnym starożytnym mieście Petra. Jego ruiny znajdują się teraz w granicach Jordanii i rok w rok przyciągają ogromne rzesze turystów i wielbicieli starożytności. Mam nadzieję, że kiedyś tam trafię, choć ostatnio podróżowanie stało się bardzo trudne z powodu nawracających zagrożeń covidowych. Zapewne jeszcze trudniejsze było w czasach karawan przemierzających Azję i zatrzymujących się w tym bogatym mieście, pełnym wspaniałych budowli i doskonale zaopatrzonym w wodę pitną. Nazwa miasta wywodzi się z greki (πέτρα, pétra, „skała”) i zapewne jest dokładnym przekładem wcześniejszej nazwy arabskiej (البتراء  al-Batrā). Stworzyli ją Nabatejczycy, starożytny lud pochodzenia semickiego, wywodzący się z Półwyspu Arabskiego i posługujący się jednym z dialektów arabskich, zapisujący dokumenty przy pomocy alfabetu nabatejskiego, powstałego na bazie liter i słów aramejskich. Petra leży w skalnej niecce, do której prowadzi jedna wąska droga wśród skał – wąwóz As-Sik. Dawni mieszkańcy określali swoje miasto mianem wielobarwnego (Rakmu), a to z powodu licznych kolorowych żył przerastających piaskowce, w których rzeźbiono budynki i tworzono pałace. Film sporo miejsca poświęcił talentom melioracyjnym Nabatejczyków, którzy stworzyli sieć kanałów i glinianych rur, cystern i filtrów, pozwalających stale cieszyć się krystalicznie czystą, górską wodą. Jak wiadomo na pustyniach arabskich i w masywach skalnych, takich jak Dżabal asz-Szara, zawsze jej brakowało i sytuacji nie ratowała okresowo pojawiająca się rzeka Wadi Musa i jej dopływy. Dopiero zmyślna inżynieria starożytnych mieszkańców pozwoliła tak zmeliorować okolicę, że woda przestała być dobrem deficytowym, a nawet starczało jej by napełniać spory basen kąpielowy. Szczególnie interesujące było wytwarzanie rur z wypalanej gliny, które powstawały dzięki oblepianiu gładkich walców drzewnych i łączeniu w długie ciągi. Niestety powtarzające się trzęsienia ziemi zrujnowały ten system, co w znacznej mierze przyczyniło się do upadku miasta.

Ad-Dair

Najsłynniejszą budowlą Petry jest wykuta w różowej skale piaskowej piętrowa świątynia Al Chazna (Skarbiec), określana też przez Beduinów jako Skarbiec Faraona. Prace archeologiczne pozwoliły zrekonstruować techniki, wykorzystywane przez starożytnych budowniczych pomiędzy pierwszym i drugim stuleciem naszej ery. Właśnie wtedy wyodrębniono ponad czterdziestometrową płaszczyznę, szeroką na dwadzieścia pięć metrów i mozolnie zaczęto odkuwać piaskowiec, odsłaniając ukrytą w nim od zawsze świątynię. Ustawiono specjalne rusztowania i zaczęto pracę od góry, stopniowo podążając w dół, odwzorowując w ścianie pierwotny wzór. Była to robota – jak dzisiaj się określa – zegarmistrzowska, czyli nie pozwalająca na popełnienie jakichkolwiek błędów. Dolne piętro fasady posiada sześć kolumn zwieńczonych korynckimi kapitelami, w tym dwie wolnostojące, zdobione ornamentem roślinnym. Nad czterema środkowymi kolumnami znajduje się trójkątny przyczółek zwieńczony attyką, na której osadzone jest górne piętro. Środkowy i boczne akroteriony zdobią ornamenty roślinne, szczątkowo zachowały się natomiast skrajnie zewnętrzne figury orłów i boczne figury jeźdźców. Górne piętro budowli zajmuje okrągły budynek (tolos), otoczony podwójną kolumnadą. Między kolumnami tolosu i kolumnami zewnętrznymi znajdują się posągi postaci ludzkich, identyfikowanych z Izydą, boginią zwycięstwa, Amazonkami i satyrami. Tolos zwieńczony jest stożkowym dachem, na którym umieszczono kamienną urnę o wysokości czterech metrów. To właśnie jej świątynia zawdzięcza swoją nazwę, gdyż od dawien dawna wierzono, że zawiera ukryty złoty skarb. Prymitywni Beduini strzelali do niej w wiekach późniejszych, mając nadzieję, że zaczną się z niej sypać monety lub drogocenne kamienie. Podczas zmiennej operacji słońca, powodującej zmiany w wyglądzie budowli, wyraziste stają się też ślady po kulach i wyżłobione dziury, mające pomóc rabusiom we wspinaczce na szczyt. Do dzisiaj uczeni spierają się jakie było przeznaczenie Al Chazny i jej komnat wewnętrznych, spośród których największa ma kształt sześcianu o bokach dwunastometrowych. Być może był to grobowiec jakiegoś nabatejskiego władcy, albo świątynia, w której gromadzili się kapłani i odprawiali tajemne ceremoniały.

Groby Królewskie

Choć ikoniczną budowlą Petry jest wskazana wyżej świątynia, to przecież w mieście tym jest sporo innych ciekawych konstrukcji. Spośród nich warto wymienić Ad-Dajr, czyli Klasztor, budowlę przypominającą Al Chaznę, ale znacznie od niej większą. Jej nazwa pochodzi z okresu bizantyjskiego, gdy rzeczywiście znajdował się w niej klasztor. Turyści gremialnie odwiedzają też Kasr Bint Firaun, czyli Pałac Córki Faraona i grobowiec namiestnika rzymskiego Sekstusa Florentinusa, a także zespół pustych grobowców królewskich na Ścianie Królewskiej. Autorzy filmu wskazali też w obrębie ruin Grobowiec Obelisków, harmonijnie łączący elementy egipskie i nabatejskie i ogromny amfiteatr, mogący pomieścić od sześciu do dziesięciu tysięcy widzów. Miasto podupadło, gdy zmieniły się szlaki karawan, ustał handel, a trzęsienia ziemi dokonały ogromnych zniszczeń. Architekci wiedzieli jakie zagrożenia niesie usytuowanie Petry w miejscu częstych wstrząsów sejsmicznych i byli przekonani, że ich zabezpieczenia pozwolą przetrwać wszelkie kataklizmy. W tym celu łączyli kamienne bloki z poziomymi belkami drzewnymi, mającymi łagodzić ruchy ziemi. Niestety nie przewidzieli skali tych zjawisk i ich gwałtowności, szczególnie w roku 363 naszej ery, od którego to momentu miasto zaczęło się wyludniać i ostatecznie podupadać. Uznawane obecnie za jeden z siedmiu nowych cudów świata, do świadomości globalnej Petra przedostała się, gdy pojawiła się w hollywoodzkim filmie pt. Indiana Jones i ostatnia krucjata, jako domniemane miejsce ukrycia Świętego Graala. Do starożytnego miasta dostaniemy się z Ammanu lub z miasta Wadi Musa, choć podróż będzie dość kosztowna i męcząca. Najlepiej zwiedzać to miejsce w miesiącach wiosennych (od marca do maja) i jesiennych (październik – listopad), bo inaczej będziemy mieli do czynienia z ekstremalnym upałem, przed którym nigdzie się nie schronimy. Niestety ogromnym utrudnieniem przy zwiedzaniu i kontemplowaniu zabytków są tłumy turystów i hałaśliwi arabscy naganiacze, pragnący wycisnąć z gości jak najwięcej pieniędzy.

Grób Urny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: