LUDZKOŚĆ W OBRAZACH (XXIV)

Portret młodego mężczyzny, © The National Gallery, London

Fachowe opracowania z zakresu historii sztuki podkreślają, że posiadamy niewiele informacji o życiu sycylijskiego malarza okresu quattrocenta Antonella da Messina. Za  faktograficzne zaciemnienie obwinia się przede wszystkim Giorgia Vasariego, który w swoim niewielkim szkicu o nim przywołał szereg fantastycznych zdarzeń. Chcąc udokumentować informację o tym, że Sycylijczyk wynalazł malarstwo olejne, wymyślił jego podróż do Flandrii, gdzie miał zetknąć się z Janem van Eyckiem i przejąć od niego tę technikę. Wiemy z całą pewnością, że Antonello nie podróżował do Brugii, choć nie ulega wątpliwości, ze rozprzestrzenił we Włoszech malowanie farbami olejnymi, dającymi nowe możliwości techniczne. Urodził się około roku 1430 na Sycylii i przeżywszy pracowicie czterdzieści dziewięć lat, zmarł w lutym roku 1479. Był uczniem Colantonia z Neapolu i to prawdopodobnie od niego nauczył się malarstwa olejnego, przebywając w mieście u stóp Wezuwiusza między rokiem 1438 a 1442. Taka podróż musiała być kosztowana i potwierdza słuszność ustaleń historyków sztuki, którzy zrekonstruowali środowisko, z którego wyszedł późniejszy twórca Portretu kondotiera. Musieli to być zamożni ludzie, bo dziadek malarza figuruje w dokumentach jako właściciel brygantyny, cumującej w mesyńskim porcie, a babcia jako hojna donatorka. To ona podarowała ojcu Antonella dom, utwierdzając rodzinę na solidnych fundamentach finansowych, tak dobrych, że rodzica przyszłego malarza stać było na zdobycie tytułu mistrza murarskiego i wykonywanie szeregu dobrze płatnych prac. To on ufundował ołtarz w mesyńskim kościele San Giovanni Gerosolimitano i zapewne sfinansował podróż syna do Neapolu. Lata spędzone w pracowni Colantonia nie były stracone, bo po powrocie do Mesyny syn murarza szybko zyskał sławę i miał coraz więcej dobrze płatnych zamówień, a nawet dorobił się uczniów, którzy za opłatą szkolili się w jego warsztacie. Dogłębne analizy dzieł malarza z Mesyny wskazują, że fascynował się on obrazami Piera della Francesca i przejął od niego sporo rozwiązań formalnych, szczególnie jeśli chodzi o rozplanowanie poszczególnych przedstawień, kontrasty barwne, światłocienie oraz odwzorowanie szat ludzi, świętych i aniołów.

Włoski banknot z portretem młodzieńca Antonella

Spośród wielu portretów, które wykonał Antonello da Messina uwagę przykuwa szczególnie przedstawienie, które określa się jako Portret młodzieńca, powstały pomiędzy rokiem 1475 a 1476 i znajdujący się obecnie w londyńskiej National Gallery. Sława tego odwzorowania była tak wielka, że znalazł się nawet na włoskim banknocie o nominale 5000 lirów. Dzieło przedstawia nieznanego mężczyznę, prawdopodobnie przedstawiciela ówczesnej klasy średniej, w którym doszukiwano się nawet autoportretu samego twórcy. Model ubrany jest w skórzana kurtkę, spod której wystaje biała koszula, a całość dopełnia niezwykle wyraziste, czerwone nakrycie głowy. Widać tutaj przełamanie maniery tworzenia tego rodzaju portretów, bo mężczyzna ukazany został tylko w jednej trzeciej wielkości ciała, co sugerować może nawiązanie do flamandzkiej tradycji, szczególnie do portretów Jana van Eycka i Petrusa Christusa, którego malarz sycylijski poznał osobiście we Włoszech. Mamy tutaj – niczym w skupiającej soczewce – charakterystyczne cechy malarstwa mistrza z Mesyny, z wyraziście zaznaczonym światłocieniem na lewej stronie głowy i dopracowaniem każdej cząstki anatomicznej – czoła, nosa, ust i oczu. Ciekawostką jest to, że pierwotnie skierowane one były w drugą stronę, co zostało odkryte podczas analizy rentgenowskiej. Od razu zauważamy też klarowność tego przedstawienia, mającego zapewne odzwierciedlić piękno i czystość modela. Cienie na jego głowie i szyi uwydatniają kości policzkowe i mocno zarysowaną brodę, nad którą wystylizowane zostały zmysłowe usta. Jego skóra jest delikatna, jakby specjalnie wymodelowana lub nawet nosząca znamiona makijażu. Pozujący włosy ma też elegancko wystrzyżone i ułożone, ledwie na dwa palce wystające spod okrycia głowy i przykrywające w dwóch trzecich lewe ucho. Najbardziej jednak fascynuje tutaj rozumne spojrzenie mężczyzny, jego spokój i niema gotowość do uczestnictwa w długich sesjach malarskich.  Te zdumiewające oczy, z rzęsami długimi jak u kobiety, ocieniają wyraziste, symetryczne brwi. Twarz jest okrągła, a głowa dość mała w stosunku do wielkości całego ciała i szczególnie widocznych na obrazie ramion i piersi. Dzisiaj już nie dowiemy się czy mamy tutaj do czynienia za autoportretem, czy też owa daleko posunięta idealizacja modela miała raczej związek z chęcią zadowolenia hojnej osoby, zamawiającej dzieło.           

Portret kondotiera © Luwr

Inne słynne i fascynujące dzieło Antonella znajduje się obecnie w Luwrze i określane jest jako Portret kondotiera. Ważna tutaj jest owa funkcja, dowódcy wojsk najemnych, popularnych we Włoszech od lat sześćdziesiątych XIII wieku. Tacy ludzie byli dobrze sytuowani, służyli na dworach książęcych i byli wynajmowani przez miasta do werbowania na własny rachunek najemników. Począwszy od Rogera z Flor, uważanego za pierwszego kondotiera, poprzez Katalończyków Williama della Torre i Diego de Rata oraz Niemca Wernera von Urslingena, rosła sława tego rodzaju dowódców, często decydujących o losach państw i rodów. Ostatni z wymienionych przeszedł do historii, gdy spośród weteranów wojen prowadzonych między miastami włoskimi skaptował oddział trzech tysięcy najemników i nazwał go Wielką Kompanią. Struktura tego oddziału, na którego czele stał dowódca najmujący żołnierzy, a który dowodził wspólnie z radą podkomendnych, była potem wielokrotnie powielana przez kolejnych kondotierów. U boku Wernera wyrósł słynny kondotier Montreal d’Albarno, były mnich, zwany przez współczesnych Fra Moriale – sławnymi kondotierami byli też: John Hawkwood, Facino Cane, Braccio da Montone, Angelo Broglio, Alberico da Barbiano, Muzio Attendolo Sforza, Bartolomeo Colleoni, Malatesta da Verucchio, Gattamelata, Niccolò Piccinino, Giovanni Vitelleschi, Francesco Bussone, Cesare Borgia. Te wiadomości na temat dowódców wojsk zaciężnych mogą się okazać pomocne przy analizie kolejnego odwzorowania malarza z Mesyny, który tworzył portrety ludzi niezwykle prawdopodobnych. Tutaj także mamy do czynienia z takim mężczyzną, który ma elegancko ufryzowane włosy, bogaty i jednocześnie skromny strój oraz charakterystyczne nakrycie głowy. Ginie ono obecnie nieco w czarnym tle,  tak jak i strój, ale dzięki temu jeszcze wyraźniejsza staje się twarz. Piwne oczy są dziwnie ustawione, co sugerować może przelotność spojrzenia, jakby w momencie realizacji jakiegoś polecenia malarza. Mogło ono budzić wątpliwość, podkreśloną lekkim ściągnięciem warg i policzków, na których pojawia się cień. Nos kondotiera jest dość duży, lekko zaostrzony, a męskość modela podkreślają jeszcze dwa elementy: mocna broda z dołkiem pośrodku i szeroka szyja. Długie, specjalnie ułożone włosy całkowicie zakrywają uszy i mają kolor kasztanowy, raczej niespotykany we Włoszech, co mogłoby sugerować, że kondotier pochodzi z innego kraju lub – to inna możliwość – bardzo dbał o swoją urodę, korzystając także z farb do włosów. Takie przedstawienia mężczyzn, jak wyżej wskazane, zapewne wpłynęły na kształtowanie się eleganckich stylów ubioru i ówczesnej mody.

Zwiastowanie © Galleria Regionale della Sicilia

Wskażmy jeszcze jeden słynny portret Antonella – choć obraz nosi tytuł Zwiastowanie, to nie ulega wątpliwości, że najważniejsze tutaj jest samo przedstawienie matki Jezusa. Wskazaliśmy już wyżej, że postaci mistrza z Mesyny są niezwykle prawdopodobne, jakby żywcem przeniesiona na płótna z piętnastowiecznej Sycylii. Ich zamyślenie i grymasy twarzy wiele wyrażają, a szaty i stroje są tak dobrane, że dodatkowo zdobią pozujące osoby. Tutaj malarz nawiązał do tendencji przedstawiania Maryi jako niezwykle urodziwej niewiasty, kruchej, ale mającej silną osobowość. Jak u wielu malarzy tego okresu mamy tutaj też do czynienia z zamianą cech urody kobiety palestyńskiej na elementy europejskie. Matka Mesjasza pochodziła z Palestyny i była Żydówką, powinna zatem posiadać rysy semickie, choć z drugiej strony znamy wiele przypadków urodziwych dziewcząt żydowskich, które dopiero w późniejszym wieku zmieniały się i wyglądały jak większość kobiet ze wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Obraz sugeruje, że mamy tutaj do czynienia z dwudziestolatką – dziewczyną, która miała już za sobą wiek młodzieńczy, ale jeszcze nie minęła bariery trzydziestu lat. Jej twarz jest opalona, połyskująca zdrową skórą, a rysy niezwykle subtelne, ale na plan pierwszy wysuwają się niezwykle wyraziste, czarne oczy. Jest w nich głębokie zamyślenie i jakby wgląd w głębie przepowiedni anielskiej. Wyraziste brwi i mocno osadzony nos tworzą wystudiowaną całość z delikatnymi, wąskimi ustami i kształtną, jakże kobiecą, opisaną na trójkącie brodą. Widzimy też spory fragment długiej szyi, prawie aż do piersi, a kształtne, cienkie dłonie są tak ułożone jakby Maryja chciała potwierdzić, że zgadza się ze swoim przeznaczeniem. Ręka lewa dodatkowo przytrzymuje jej piękną, ultramarynową szatę, okrywającą także szczelnie głowę.  Prawdopodobieństwo istnienia takiej osoby jest tutaj ogromne i podobne będzie w przypadku słynnych przedstawień Chrystusa, wyglądającego na obrazach Mistrza z Mesyny jak mocarny żołnierz lub spracowany rolnik. W portrecie jego matki Antonello wprowadził też drewniany blat i ocienioną podpórkę do ksiąg, czym zaznaczył wyraziście głębię, oddalając nieco kobietę ku czarnej głębi obrazu. Z mistrzostwem oddał też fałdy niebieskiej szaty, zaznaczając głęboki, pionowy szew nad czołem, służący do równomiernego ułożenia okrycia na całym ciele.

Chrystus przy kolumnie © Luwr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: