ARCHIWUM KRYTYCZNOLITERACKIE (4)

Jan Górec-Rosiński należy do najbarwniejszych postaci życia kulturalnego na Pomorzu i Kujawach i dzieki temu znany jest też w całym kraju. Od chwili debiutu w 1963 roku, opublikował ponad pięćdziesiąt książek – od osobnych tomów i wyborów wierszy, poprzez zbiory esejów, do powieści. Do tego dodać trzeba wieloletnią redakcję poczytnego tygodnika „Fakty”, a potem „Metafory” i tworzenie kolejnych tomów biblioteki kwartalnika. Teraz do tego niezwykle rozległego dorobku dochodzi jeszcze ogromnych rozmiarów dramat. Górec-Rosiński w didaskaliach, tak anonsuje ów utwór: „Mesjasz zbuntowany” to apokryficzny, poetycko-filozoficzny dramat, którego źródłem jest Zapis, znaleziony przez autora w Pompei. Anonimowy świadek relacjonuje niezwykłe dzieje Przybysza, którego sąd pompejański skazał na śmierć za głoszenie nauk przypominających zasady religijne w Qumran. Zapis jest łaciński, na pergaminowym zwoju, częściowo zwęglony. Najbardziej zdumiewa data, miejscami zatarta, którą znalazca uznał za rok 2357! Być może zatarte cyfry mówią o roku 2137 lub o innym czasie, gdyż uszkodzenie cyfr uniemożliwiło rzeczywiste ich odczytanie. Autor Zapisu zapowiada wydarzenia, które nastąpią w trzecim tysiącleciu w związku z pojawieniem się Mesjasza.

Zakrój tego dzieła jest zdumiewający – sędziwy poeta zapragnął w nim zmierzyć się ze swoją podstawową obsesją twórczą – szukaniem odpowiedzi na pytanie o świętość i boskość. W wielu utworach Góreca-Rosińskiego pojawiały się próby mówienia językiem kulturowego przekazu, ale dopiero w tym dramacie stał się elementem dyskusji – pulsującym podskórnie wołaniem z głębi dziejów. Jak pisze Piotr Kuncewicz: Teraz postanowił zwieńczyć swoją twórczość dziełem prawdziwie ogromnym, w którym niełatwo się rozeznać i niełatwo je ocenić. „Mesjasz zbuntowany” to przecież prawie pół tysiąca stron: kolos! Trudno nawet powiedzieć jaki to gatunek: dramat? poemat? poemat dramatyczny? Jeśli tak, to dramatyczne didaskalia także zostały napisane – wzorem klasyków eposu – wierszem i chyba należą do najlepszych fragmentów utworu. Łączy się w nim wszystko – tradycja romantyczna, dialogowany traktat filozoficzny, odniesienia do współczesności, romans. Zadziwiony czytelnik kapituluje przed tą niezwykłą epopeją, może ją albo odrzucić całkiem, albo zaakceptować – także w całości. Myślę, że trzeba uznać prawo starego poety do tak gigantycznego owocu, na który składają się przemyślenia całego życia. Kuncewicz nie formułuje jednoznacznej oceny dramatu, bo wszelka jednoznaczność w zderzeniu z ogromem poruszanych przez Góreca-Rosińskiego spraw, skazana jest na porażkę. Autor przecież sprytnie lawiruje pomiędzy doktrynami, nieustannie miesza wątki i zaciemnia obraz, ucieka w mit, a nawet w swego rodzaju fantazy. W takim kontekście szczególną wagę mają tutaj wspaniałe, barwne ilustracje Jacka Yerki z Nowego Jorku. To one w sposób znaczący współtworzą ducha tej opowieści, a nawet jakoś ukierunkowują odbiór.

Widzimy zatem wielkie miasta gdzieś nad chmurami, jakieś monstrualne twierdze, jakieś potoki rozgrzanej do czerwoności materii – widzimy gigantyczne postaci i takież rekwizyty rodem z malarstwa surrealistycznego. Dlatego czytelnik, obcując z tekstem Góreca, musi dostroić się do patosu malarskiego i poetyckiego, do póz bohaterów i autora. Słusznie zauważa Leszek Żuliński: Czyta się ten tekst, ten epicki dramat poetycki, jak pradawne dzieło o fundamentalnym przesłaniu; dzieło budzące szacunek swą unisonową tonacją, patyną stylu, liturgia namaszczenia, odczuwalnego jakby na potwierdzenie tezy Platona, że poeta jest medium, którym posługuje się Bóg, poeta jest ustami Boga. Tak traktowana poezja, sakralizowana, obarczona misją, mająca niepokorne przeświadczenie o swym boskim pomazaniu – to dziś już przeszłość. Górec-Rosiński łączy jednak w swoim dramacie przeszłość z przyszłością, a tradycję pożytkuje twórczo na potrzeby swojej wyimaginowanej krainy. Mówi o mesjaszu zbuntowanym, toczy dysputy i polemizuje z dogmatem, a może raczej opowiada własną historię poszukiwania ducha?

________

Jan Górec-Rosiński, Mesjasz zbuntowany. Dramat mityczny, Margrafsen, Bydgoszcz 2001, s. 496.     

Od lewej: Wojciech Siemion, Jan Górec-Rosiński, Dariusz T. Lebioda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: