TROPEM BA JINA

Nasza wiedza o literaturze chińskiej jest powierzchowna i szczątkowa i dopiero podróże do tego wielkiego kraju odsłaniają ogromne, nieuświadamiane pokłady inspiracji. Szczególnie odnosi się to do współczesnej literatury chińskiej i jej wielkich pisarzy, znanych niestety tylko w Chinach i w wąskich kręgach sinologicznych. Niewielu Polaków słyszało o legendarnych poetach z czasów dynastii Tang – Du Fu i Li Baiu, niewielu studiowało pisma Konfucjusza i komentarze Mencjusza, rzadko sięgano po pisma Lao-cy i Sun Tsu . Skromne ożywienie miało miejsce po przyznaniu dwóch nagród Nobla chińskim pisarzom współczesnym – Gao Xingjianowi (2000) i Mo Yanowi (2012). Trudno się zatem dziwić, że po raz pierwszy usłyszałem o wybitnym pisarzu chińskim Ba Jinie, dopiero podczas mojej wizyty w Szanghaju, w 2018 roku. Wtedy też zwiedziłem jego mieszkanie, zamienione teraz na muzeum i zamyśliłem się w nim nad ulotnością sławy pisarskiej. Autor ten urodził się w 1904 roku w Chengdu, stolicy prowincji Syczuan, a zmarł w 2005 roku w Szanghaju, gdzie znajduje się jego grób i pomnik. Studiował w szkole języków obcych w swoim rodzinnym mieście, a potem w latach dwudziestych ubiegłego stulecia kształcił się we Francji. W czasie pobytu w tym państwie zaczął pisać i publikować swoje utwory pod pseudonimem Ba Jin, przyjętym na cześć teoretyków anarchizmu Bakunina i Kropotkina. Po powrocie do Chin jego kariera rozwinęła się znakomicie, publikował powieści i opowiadania, a także piastował ważne stanowiska w redakcjach i wydawnictwach. W roku 1950 odwiedził Polskę, biorąc udział w Kongresie Pokoju w Warszawie i publikując potem Dziennik polski (1951). Po powstaniu Chińskiej Republiki Ludowej, jako prawowierny komunista i ideolog, zajmował szereg funkcji we władzach – był między innymi przewodniczącym Chińskiego Stowarzyszenia Pisarzy. W okresie tzw. rewolucji kulturalnej, jak wielu intelektualistów, poddany został represjom jako groźny kontrrewolucjonista. Zrehabilitowano go w roku 1977 i uczyniono deputowanym w Ogólnochińskim Zgromadzeniu Przedstawicieli Ludowych. Schyłek jego życia naznaczony został chorobą Parkinsona i katorgą na wózku inwalidzkim, co i tak nie zatrzymało jego aktywności literackiej. Przeżył 101 lat i pozostawił po sobie ogromny dorobek, w którym krytycy dopatrują się wpływów pisarzy dziewiętnastowiecznej Europy – Zoli, Turgieniewa, i Czechowa. Na język polski została przetłumaczona tylko jedna jego powieść – Gdy bogowie odchodzą (1961). Odznaczony między innymi Legią Honorową i Orderem Przyjaźni Narodów przeżywa obecnie w Chinach prawdziwy renesans, a jego książki osiągają zawrotne nakłady. Po mojej wizycie w byłej rezydencji pisarza, napisałem wiersz, w którym pojawia się też wzruszające przypomnienie tego, że po śmierci żony pisarz umieścił urnę z jej prochami na ich łóżku i codziennie zmieniał przy niej kwiaty.

 

 

 

Szanghaj 2018 – Przy byłej rezydencji Ba JIna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: