CZERWIEŃ I BLASK

st_20160305_afpblack_2114595

Anish Kapoor

Podczas ostatniego pobytu w Chinach, w listopadzie 2019 roku, brałem udział w imprezie poetyckiej w Centralnej Akademii Sztuk Pięknych w Pekinie. W tym samym czasie miała tam miejsce wystawa prac powszechnie znanego w świecie artysty brytyjskiego Anisha Kapoora. To ceniony rzeźbiarz pochodzenia hinduskiego, którego wielkoformatowe realizacje zachwycają rozmachem i jakimś ponadnaturalnym, uniwersalnym polotem. Urodził się w 1954 roku w Bombaju w mieszanym hindusko-żydowskim małżeństwie, które od samego początku kładło nacisk na dobre wykształcenie dzieci i poznawanie przez nich świata. Dlatego po ukończeniu szkoły średniej w indyjskim Dehradun, szesnastoletni Anish został wysłany na studia elektrotechniczne do Izraela. Nie szło mu najlepiej, ale ów pobyt okaże się centralny dla jego dalszej kariery, bo wykrystalizuje się tam w nim przekonanie, że zostanie artystą. Studia w Hornsey College of Art i Chelsea School of Art and Design dały mu solidną podbudowę teoretyczną, a wrodzony talent i żywiołowe działania artystyczne szybko uczyniły go twórcą rozpoznawalnym i cenionym przez krytyków i koneserów sztuki nowoczesnej. Przełomowe w jego karierze okazały się dwa ogromne triumfy, kiedy to wygrał Biennale w Wenecji (1990) i zdobył niezwykle cenioną Nagrodę Turnera (1991). Międzynarodowy rozgłos ugruntowała też retrospektywna wystawa  w londyńskiej Royal Academy of Arts (2009), którą odwiedziło 28o tysięcy gości, a potem nadanie mu przez królową Elżbietę II tytułu szlacheckiego (2013). Ogromne sukcesy przełożyły się na zamówienia, płynące z całego świata, a także na ceny jego dzieł i szybko brytyjski artysta uzyskał taki status, że mógł realizować w wielu krajach świata nawet najśmielsze instalacje i tworzyć zapierające dech w piersiach konstrukcje.

Biorąc udział w czytaniu poezji, w cenionym ośrodku sztuki w Pekinie, nie przypuszczałem, że organizatorzy zapewnią uczestnikom niezwykłą atrakcję i pozwolą zapoznać się z szokującą i jakże inspirującą instalacją Anisha Kapoora. I tak mogłem podziwiać – co prawda post factum – działanie artystyczne tego wizjonera, który umieścił w ogromnej sali centrum sztuki solidne budowlane transportery, na których umieszczał wielkie bloki czerwonego wosku, sunące powoli ku górze i spadające swobodnie na podłogę. Tak powstało niezwykłe zwałowisko czerwonej substancji, ikonicznej dla wieloletnich działań Kapoora i robiącej ogromne wrażenie na widzu. W licznych deklaracjach, w tym w katalogu do chińskiej wystawy, artysta podkreślał, że w sztuce interesuje go przede wszystkim proces powstawania dzieła, czyli performatywny charakter aktu kreacji. W jego pracach najważniejsza jest skala, gra światła i zmieniające się złudzenia optyczne oraz niezwykle ekspresyjny kolor, najczęściej karmin zmieszany ze szkarłatem. Kapoor prowadzi nieustający dialog z widzem, blokując dostęp do pewnych partii dzieł, tworząc tunele i abstrakcyjne sale z czerwoną poświatą, albo każąc mu przyglądać się odbiciom w idealnie gładkich powierzchniach, pokrytych metalem, wielkich i publicznie dostępnych, realizacji rzeźbiarskich. Krytycy dopatrują się też u tego twórcy licznych podtekstów erotycznych, przede wszystkim w owalnych instalacjach, takich jak Cloud Gate z Parku Tysiąclecia w Chicago. Przywołuje się tutaj okres studiów w Londynie, gdy artystę interesowały psychoanalityczne teorie Zygmunta Freuda, a jego prace wyraźnie orbitowały wokół zagadnienia płciowości, wzajemnych gier i interakcji erotycznych kochanków. Obecnie twórca jest właścicielem studia, w którym zatrudnia trzydzieści osób, a swoje działania rozszerza o projekty scenografii do sztuk teatralnych i dzieł operowych. Jego kalendarz wystaw jest wypełniony działaniami na kilka lat do przodu, a każda realizacja zapowiada niezwykłe doznania i układa się w ciąg zdarzeń artystycznych najwyższej próby.

Cloud Gate – Chicago

Przebywając ponad godzinę w sali CAFA i przyglądając się „czerwonej” realizacji Kapoora, próbowałem zrozumieć jego założenia i znaleźć się w orbicie jego myśli. Od razu też zaakceptowałem wyraziste zaproszenie do tego, by próbować zrozumieć czym jest substancja i barwa, tak powszechne w naszym świecie, a zarazem tak pobieżnie odbierane,  traktowane jako coś oczywistego i zwykłego. Dopiero zderzenie miękkiej, woskowej czy lakowej materii z twardością, a potem zastygnięcie celowo zdemolowanych struktur, odsyła twórczą wyobraźnię do substancjalnej pierwotności i kosmogonicznego kształtowania się struktur. Jeśli zaczniemy konsekwentnie podążać za tokiem myślenia artysty, dotrzemy do prapoczątku, kiedy to utrwalały się kształty naszej planety, abstrakcyjne kontury kontynentów, pasm górskich, dolin i pojedynczych ostańców, a dalej – w przemocy nieustannego, trwającego miliony lat, kształtowania się gatunków biologicznych, przyoblekania się ich struktur w barwy i doskonalenia użytecznych elementów poszczególnych organizmów. W takim podążaniu za tokiem myślenia artysty odkrywamy nową, filozoficzną treść w substancji – zdawać by się mogło – mającej swoje trwałe miejsce w przestrzeni i wielokrotnie wykorzystywanej przez twórców. Kapoorowi udało się też, szczególnie w ogromnych, stalowych lub niklowanych rzeźbach, zatrzymać proces kształtowania się dzieła, a to za sprawą coraz to innych twarzy, gestów i zdarzeń odbijających się na gładkiej powierzchni. Właśnie tak widz zaproszony został do współtworzenia rzeźby, stale mutującej i pulsującej nowymi znaczeniami. Widać to szczególnie przy takich realizacjach, jak wspomniana już wyżej Cloud Gate, rzeźba stworzona ze 168 płyt polerowanej stali, czy Turning the World Upside Down, podobnie wykonany, dwudzielny kształt, ustawiony przy Muzeum sztuki w Jerozolimie. Kapoor jak mało kto rozumie materię, ale też odsłania jej ukryty wymiar, zaklęty w kształcie i chwili jego powstawania.

Turning the World Upside Down, Jerozolima

Lewiatan

Lewiatan

Instalacja w Parku Olimpijskim w Londynie

 

As if to Celebrate, I Discovered a Mountain Blooming with Red Flowers 1981 by Anish Kapoor born 1954

Anish-Kapoor-Central-Academy-Beijing-14

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: