MAJNA BRUNATNA

Przeglądając zdjęcia z lutowej podróży do Indii zatrzymałem się przez chwilę nad tymi, na których udało mi się utrwalić w kadrze majny brunatne (Acridotheres tristis). Te niezwykle ekspansywne ptaki robiły sporo hałasu przy hotelu i szczególnie upodobały sobie śmietniki, w których inteligentnie szukały resztek pożywienia. Gatunek ten należy do rodziny szpakowatych i jak wszystkie osobniki tego typu jest niezwykle sprytny, zaradny, bezlitosny i pełen inwencji w niszczeniu konkurencji. Ludzie od dawien dawna zauważali jego żarłoczność i spróbowali wykorzystać go do tępienia owadzich szkodników, co niestety dało opłakane rezultaty. Ptaki tak się rozmnażały, że stawały się gatunkami inwazyjnymi i dziesiątkowały populacje skrzydlatych stworów. Na Hawajach rabowały gniazda burzyków, w Izraelu i Republice Południowej Afryki zaczęły niszczyć miękkie owoce i wszędzie wypierały pierwotne populacje ptaków owadożernych. Warto wskazać też pozytywy, takie jak użyteczność tych stworów w domach, gdzie trzymane w klatkach potrafią naśladować głosy, albo na polach i w zaroślach, gdzie gromadzą się nad wężami, czynią wiele hałasu i wskazują ludziom zagrożenie ze strony jadowitych gadów. Gdy opuszczałem hotel w miejscowości Puri i przemieszczałem się samochodem w kierunku Bubaneswaru, zauważyłem też majny na polach, towarzyszące rolnikom przy pracach polowych i wydziobujące larwy ze świeżo poruszonej ziemi. Zapewne podobne obserwacje spowodowały, że ludzie zaczęli implantować majny w różnych szerokościach geograficznych, co niestety dało opłakane skutki inwazyjne. Początkowo żyjące na otwartych nizinach, obecnie upodobały sobie siedliska ludzkie, pojawiając się w niewielkich stadach, w ogrodach, parkach, na cmentarzach i trawnikach. Słońce wschodziło nad horyzont Oceanu Indyjskiego, a ja siedząc na balkonie śledziłem harce brązowych ptaków wielkości sójki lub drozda. Ubarwione na brązowo, z metalicznie czarną głową i ogonem, mają kontrastowo białe podbrzusze, wyraziście żółte nogi i dziób, a cechą charakterystyczna jest też żółta obwódka wokół oczu. Zauważyłem, że wznosiły się aż ku dachowi czteropiętrowego hotelu i manipulowały przy rynnach, zlatywały na poręcze balkonowe, albo szybowały na trawnik, gdzie szukały bezkręgowców. Preferując korony palm kokosowych i opuszczone dziuple w pniach innych drzew, chętnie osiedlają się w dziurach budynków i pod ich rynnami, gdzie wydają po trzy lęgi w roku. Długo przyglądałem się majnom brunatnym na wschodnim wybrzeżu subkontynentu indyjskiego i miałem świadomość, że uczestniczę w pięknym spektaklu natury, którego tłem był ocean i wstające nad nim czerwone słońce, a treścią ulotność przydarzająca się tylko w takich  wyjątkowych chwilach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: