DROGA DO KORDOBY

 

 

PIOSENKA JEŹDŹCA

 

Kordoba
daleka i sama.

Czarny koń, ogromny księżyc
i sakwy pełne oliwek.
Chociaż dobrze znam tę drogę,
nigdy nie trafię do Kordoby.

Przez równinę pędzę z wiatrem,
czarny koń, czerwony księżyc.
Śmierć spogląda na mnie z góry,
z wysokich wież Kordoby.

O, jak długa jest ma droga!
O, jak dzielny jest mój koń!
O, jak czeka na mnie śmierć
zanim trafię do Kordoby.

Kordoba
daleka i sama.

Przeł. Mariusz Wesołowski

Federico Garcia Lorca, po tym jak został zamordowany przez skrajnie prawicową bojówkę na początku hiszpańskiej wojny domowej, stał się symbolem ulotności życia – obdarzony wspaniałym talentem literackim, musiał pogodzić się z wyrokami losu. „Piosenka jeźdźca”, wspaniale przetłumaczona przez Mariusza Wesołowskiego, antycypuje to, co wydarzy się w sierpniu 1936 roku. Uroda i ostateczność tego wiersza kazały mi zamyślić się nad nim przez chwilę i dookreślić jego tajemne głębie.

Czasem poecie udaje się utrwalić w wierszu grozę i niepowtarzalność istnienia, chwilę odczuwania rozkoszy istnienia i lęku przed jego końcem. Wszak temporalny charakter naszego świata powiela wciąż ten sam paradygmat, euforycznej inicjacji przeciwstawiając głuchą eschatologię, pierwszemu krzykowi dziecka, ostatni szept starca. I nie będzie od tego ucieczki, dalekie miasta będą pulsować w dali, ludzie nie zatrzymają się ani na chwilę, a ten, który dojdzie do kresu, pogodzi się z eksplodującą w nim samotnością tego, co zostanie. Kordoba/ daleka i sama trwać będzie tuż przed śmiercią nikomu niepotrzebnego bytu i po zgaśnięciu światła w oczach, a po człowieku zostanie tylko pył, rozwiewany przez zimny wiatr. Także podążanie skończy się bezpowrotnie, a świadomość – odzwierciedlając dziwność istnienia w obliczu kosmosu – określi sytuację schyłkową, niewidoczny punkt, który czekał na jeźdźca od początku jego szlaku: Czarny koń, ogromny księżyc/ i sakwy pełne oliwek./ Chociaż dobrze znam tę drogę,/ nigdy nie trafię do Kordoby. Istnienie potrzebuje zapobiegliwości, saków pełnych oliwek i nieustannej rekreacji struktur biologicznych, a nade wszystko celu, do którego dąży. Wszystko wszakże nicuje śmierć, daleka i jakże bliska, stająca się odwiecznym kontekstem dla bytowania solarnego i lunarnego. Zmieniają się barwy i oświetlenie przestrzeni, a ona czeka czujnie pośród wyniosłych wież Kordoby, by  – gdy wypełni się czas jeźdźca – szybko wniknąć w niego, okryć szczelnie czarną zasłoną martwy kształt: Przez równinę pędzę z wiatrem,/ czarny koń, czerwony księżyc./ Śmierć spogląda na mnie z góry,/ z wysokich wież Kordoby. Poeta antropomorfizuje ją i jest przekonany, że obserwuje jego jeźdźca z wysoka, wpatrując się w niego niczym Nemezis, weryfikując każdy jego ruch i każdą chwilę istnienia. Czując swoją śmiertelność, podróżny wie, że zbliżając się do Kordoby, nigdy do niej nie dotrze, bo to, co nieuchronne odbierze mu oddech, krążenie krwi i światło w oczach. Lamentuje, choć wie, że nie odmieni swojej sytuacji – dookreśla drogę i ludzkie doświadczenie, chwali dzielność konia, ale wie, że nie ma dla niego odwrotu i nagłe spięcie rumaka ostrogą, niczego nie zmieni.  O, jak długa jest ma droga! / O, jak dzielny jest mój koń!/ O, jak czeka na mnie śmierć/ zanim trafię do Kordoby. Podąża do Kordoby, tak jak inni ludzie podążają do innych dalekich celów, staje się podróżnikiem w czasie i przestrzeni, w świecie planetarnym i w głębinach wszechświata, ale jest też znakiem pośród mroków i księżycowych blasków. Próbuje wyodrębnić swoją świadomość, nakazującą mu podążać w dal, chce do ostatnich chwil czuć wyjątkowość i grozę istnienia, a godząc się na to, co stanie się w drodze do Kordoby, podkreśla wagę ludzkiej próby bytu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: