KRASKA

© Foto Cezary Karkosz

Jako nastolatek sporo chodziłem po podbydgoskich lasach, zapoznając się z siecią dróg i ścieżek, odkrywając w ostępach ukryte jeziora, małe i rozległe łąki. To wędrowanie miało związek z moimi zainteresowaniami geograficznymi i pragnieniem podróżowania po całym świecie. Wtedy też rodziły się moje fascynacje zwierzętami, a szczególnie ptakami, które podglądałem również w parkach, na cmentarzach, nad starym pruskim kanałem i nad dziewiczą Brdą. Właśnie wtedy po raz pierwszy zobaczyłem najpiękniejsze polskie  skrzydlate stworzenia: zięby, wilgi, kowaliki, gile i jery, dudki, zimorodki, dzięcioły zielonosiwe, szczygły, krzyżodzioby,  pleszki, sójki, rudziki. Podczas jednej z wypraw do lasu zobaczyłem też po raz pierwszy kraskę, siedzącą na drucie telegraficznym i w jasnym świetle lipcowego dnia prezentującą swoje zjawiskowe upierzenie. Tak byłem zaskoczony tymi barwami, tak rozbłysły one w mojej wyobraźni, że po latach, gdy pisałem zbiór wierszy eschatologicznych, przetransplantowałem tego ptaka w obręb osiedlowych cmentarzy, a tomik zatytułowałem Pole umierającej kraski. Nie znamy swoich przeznaczeń, a gdy zaczynają się odsłaniać, często generują wielkie zdziwienie, zaskakują nas efektami życiowymi i – jak to uczenie się nazywa – ekspandacją wyobraźniową. Ta kraska, zauważona na drucie, rozwieszonym nad wielką leśną polaną, ten ptak przeniesiony do mojej poezji, stał się zaczątkiem zdumiewającego literackiego sukcesu. Moja mała książeczka, opublikowana przez Wydawnictwo Literackie w Krakowie, a potem kolportowana w całym kraju, wywalczyła Nagrodę Artystyczną Młodych Imienia Stanisława Wyspiańskiego, którą wręczono mi w Warszawie, w dzisiejszym Pałacu Prezydenckim. Długo stałem u wrót polany i przyglądałem się niebieskiemu ptakowi, nie mogąc sobie uzmysłowić jak tak barwny ptak, jakby żywcem przeniesiony z tropikalnej egzotyki, mógł pojawić się w podbydgoskim kompleksie leśnym. Po kilku minutach kraska zatrzepotała obwiedzionymi czernią skrzydłami – tymi samymi, które tak udanie w 1512 roku odwzorował na swoim rysunku Albrecht Dürer – poprawiła się na drucie, po czym zerwała się do lotu i pomknęła w dal.  Odprowadzałem ją wzrokiem, póki nie zlała się z ogromnymi sosnami w oddali i nie zniknęła całkowicie, szybując już tylko pośród mgieł mojej pamięci.

Mal. Albrecht Dürer, 1512

Kraska zwyczajna lub pospolita (Coracias garrulus), to gatunek średniej wielkości ptaka wędrownego z rodziny krasek (Coraciidae). Niegdyś bardzo liczna w niemal całej Europie, środkowej i południowej Azji oraz północno-zachodniej Afryce. Niestety ostatnio coraz mniej liczna, a w niektórych krajach już w ogóle nie obserwowana, nawet podczas przelotów. Zimuje pośród sawann południowo-wschodniej Afryki, nad Zatoką Gwinejską a nawet na samym południu tego kontynentu, gdzie konkuruje swoją urodą z wieloma jaskrawo upierzonymi ptakami.  Ornitolodzy podają, że w Polsce jest obecnie tylko 60-70 par i to tylko we wschodniej części kraju, na Lubelszczyźnie, w puszczach Mazur, Podlasia oraz w Kotlinie Sandomierskiej. W całej Europie liczebność krasek szacuje się na 530-960 par lęgowych, ale liczba ta spada, bo wiele samców i samic ginie podczas przelotów i zimowania w Afryce, gdzie staje się łupem agresywnych drapieżców i ludzi, których nie unika. Ten niebiesko-rdzawy ptak nie charakteryzuje się dymorfizmem płciowym, choć pióra poszczególnych osobników zmieniają swoją barwę w różnych porach roku.  Ma on dość krępą budowę i wyraźnie zaokrąglone skrzydła. Głowa i kark są niebieskie, z domieszką seledynu, spód niebieskoszary, grzbiet (płaszcz) i barkówki rdzawe lub brązowo-czerwonawe, pokrywy skrzydłowe i podskrzydłowe niebieskie, lotki od góry czarne, od spodu szafirowe, sterówki od góry seledynowe, od spodu szafirowe. Skrajna para sterówek kilka milimetrów dłuższa – wystaje z obrysu końca ogona. Dodajmy do tego silny, lekko zakrzywiony czarny dziób i żółtawe, chwytne nogi. Dojrzały ptak jest rozmiarów kawki lub sójki (długość ciała 32 cm, rozpiętość skrzydeł ponad 70 cm), a w locie przypomina wronę lub gawrona.

© Foto Cezary Karkosz

Trudno się dziwić, że swoją pierwszą kraskę zauważyłem przy lesie, na brzegu wielkiej polany, bo ptaki te upodobały sobie skraje zadrzewień typu parkowego, w pobliżu pól i sporych trawiastych przestrzeni, dobrze ogrzanych przez słońce. Gnieździ się w dużych dziuplach, opuszczonych przez dzięcioły albo sowy, najczęściej na schnących wierzbach, topolach, sosnach, olchach lub osikach. Ptak posiada znakomitą echolokację, gdyż po zimie wraca zwykle do starych dziupli lub – na południu kraju – do nor wygrzebywanych w wielkich urwiskach lub  nawet do obszernych dziur w murach. Kraski są monogamiczne, przez całe życie nie zmieniają partnerów, chyba, że jakieś tragiczne wydarzenie je do tego zmusi. Pożywienie tych mieszkańców przestworzy składa się z owadów prostoskrzydłych (pasikoników), chrząszczy, dżdżownic i pająków a także drobnych kręgowców – gadów, płazów i ssaków (myszy i norników), jesienią nie gardzą też skruszałymi owocami krzewów i drzew. Ptak zagrożony jest całkowitym wyginięciem i już czas najwyższy by ornitolodzy zaczęli go sztucznie namnażać, tym bardziej, ze wiele piskląt ginie zaraz po wykluciu się z jaj, albo podczas pierwszych dni po opuszczeniu gniazda, gdy niedojrzałe osobniki instynktownie pozostają przy nim, wałęsając się po ziemi lub przeskakując z gałęzi na gałąź. Trudno powiedzieć czy kraski przetrwają w Polsce, a szczególny niepokój budzi likwidowanie łąk i zamienianie ich na pola uprawne, ścinanie starych dziuplastych drzew i powszechne stosowanie herbicydów. Na razie cieszymy się obecnością tych ptaków w naszej rodzimej przyrodzie, a fotograficy ornitolodzy raz po raz zaskakują nas portretami tych kolorowych istot. Do napisania tego tekstu zainspirowały mnie reprodukowane tutaj dwie fotografie autorstwa znakomitego fotografika Cezarego Karkosza, niezwykle udane i dokumentujące piękno tych ptaków. Warto zaglądać na stronę autorską tego twórcy (http://www.cezarykorkosz.pl), gdyż są na niej prawdziwe arcydzieła sztuki mimetycznej i naturalistycznej.

© Foto Szabó Gábor

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: