SOWA USZATA

Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku spędzałem wakacje nad jeziorem Ostrowickim, w okolicach Jadownik Rycerskich. Byłem tam dzięki uprzejmości mojego najlepszego kolegi – Marka Maślanki – i zapamiętałem te chwile bardzo dobrze, tym bardziej, że wciąż kąpaliśmy się w jeziorze, pływaliśmy na łodziach, kajakach i rowerach wodnych, a nade wszystko wędrowaliśmy wokół jakże cudownego akwenu. Tam zapewne należy szukać korzeni moich fascynacji ornitologicznych, gdy zatrzymując się łodzią przy brzegu, przyglądałem się zjawiskowym zimorodkom i przelatującym majestatycznie nad tonią bączkom, mewom i rybitwom. Podczas jednej samotnej wędrówki na drugi brzeg jeziora znalazłem w trawie kilka pięknych piór jakiegoś ptasiego drapieżnika. To one doprowadziły mnie do kilku skarlałych sosen, na których swoje gniazda miały uszatki, albo inaczej sowy uszate (Asio otus), ptaki z charakterystycznymi piórkami na głowie, przypominającymi małe uszy. Pamiętam jakie wrażenie na mnie zrobiły, pozwalając mi na długą obserwację, czasem tylko przefruwając z drzewa na drzewo. Długo w moich zbiorach leżały te pióra, aż w końcu jakiś powiew czasu cisnął je gdzieś, nie wiadomo gdzie, ale na szczęście nie przepadły zainteresowania ornitologiczne. Studiując atlasy, albumy fotograficzne i fachowe poradniki, zatrzymywałem się nieraz przy sowach, fascynując się puchaczami, puszczykami i pójdźkami, a ilustracje związane z uszatkami nieodparcie przywoływały pierwsze spotkanie z nimi w okolicach Żnina. Dopiero perspektywa wielu lat, pozwala zobaczyć ważne momenty naszego życia w długich ciągach zdarzeń i wyodrębnić je z natłoku innych chwil. Jakże wciąż wyrazisty jest w mojej pamięci ten moment, gdy schylałem się ku trawie, podnosiłem pióra sów i podążałem w kierunku niewielkich sosen, na których siedziała ich duża rodzina.

Pióra sowy uszatej

Uszatki są ptakami dość licznymi w naszej strefie geograficznej, a ich zasięg jest przeogromny i obejmuje Eurazję, północno-zachodnią Afrykę i Amerykę Północną. Występowanie i lawinowy rozród uwarunkowany jest od ilości pożywienia, a przede wszystkim od niepohamowanych rozmnożeń myszy, ryjówek, norników i mniejszych szczurów. Wtedy rodzicom udaje się wychować więcej piskląt (dwa lęgi), które szybko rosną, opuszczają gniazdo, łączą się w pary i znajdują własny areał łowiecki. Uszatki podobne są do puchaczy, ale ich ciała nie są tak duże – samica jest większa od samca, który z kolei ma jaśniejszy spód skrzydeł. Upierzenie – jak u wielu sów – jest rdzawo-brązowe, a znakomity efekt maskujący dają setki ciemnych plamek i kresek, zlewających się z gęstwiną krzewów, skąd ptaki wypatrują swych ofiar. Na zbliżeniach filmowych ogromne wrażenie robią pomarańczowe tęczówki tych drapiezników, a także kępki nastroszonych piórek na ruchliwej głowie, mylnie określanych jako uszy. Poszczególne osobniki osiągają długość 35-37 cm, a rozpiętość skrzydeł samic dochodzi do jednego metra, co daje ogromną siłę nośną i bardzo dynamizuje lot, szczególnie w sytuacji pogoni za ofiarami. Przy ogromnej aktywności łowieckiej uszatki mają znakomitą przemianę materii i osiągają wagę zaledwie 260-280 gramów. Zbliżając się do gniazdujących ptaków, nie słyszałem ich głosów, bo charakterystyczne pohukiwanie wydają one z siebie tylko w nocy. To jest czas ich przygotowania do krwawych łowów, bo najbardziej aktywne są o zmierzchu i świcie, kiedy to można je zobaczyć, jak lotem ślizgowym przemykają pomiędzy krzewami i niskimi drzewami. Najważniejszą rolę odgrywa ich słuch, pozwalający polować nawet w całkowitych ciemnościach i dający ogromną przewagę nad ofiarami. Od marca do sierpnia można zaobserwować akrobacje samców, które w ten sposób przyciągają uwagę samic i zaznaczają swoje panowanie nad sporym areałem łowieckim. Pary łączą się ze sobą tylko podczas jednego sezonu i w następnym roku szukają już innych partnerów, a żyją jedynie około dwudziestu kilku lat. Od dawien dawna sowy są symbolem mądrości, czujności i inteligencji, a także mają wstęp do świata duchów. Jako ptak chtoniczny łączą niebo z ziemią i wraz z sępami, krukami, wronami i kawkami uczestniczą w ucztach nad martwymi ciałami zwierząt i ludzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: