ŚWIAT STAROŻYTNY (XXIX)

Pierwsze mozaiki powstały zapewne przypadkiem, gdy na brzegu mórz lub rzek jacyś nieznani artyści dalekiej przeszłości zabawiali się w układanie obrazów z kamieni i muszli. Technikę tę, wykorzystującą otoczaki, a zwaną opus barbaricum, zastosowano w starożytnej Grecji, gdzie w miarę upływu stuleci mozaikarstwo dźwignięto do poziomu jednej z najważniejszych sztuk, zachowujących do naszych czasów twarze i gesty dawno odeszłych pokoleń. Materiału nie brakowało, bo w pracowniach rzeźbiarskich zawsze znaleźć można było cenne odpady, małe fragmenty marmuru czy miki. Szybko też powstały pracownie, które zaczęły produkować regularne płytki i kostki, przy czym pojawiało się coraz więcej nowych materiałów, kamieni szlachetnych i półszlachetnych, takich jak agat, chalcedon, jaspis, lapis lazuli, koral. Wykorzystywano też macicę perłową, złoto, a dla realistycznych odwzorowań stosowano malutkie elementy, przypominające drobne robaczki – stąd nazwa tej techniki: opus vermiculatumi. Zawsze była to praca bardzo pobudzająca do myślenia i stawiająca ogromne wymagania artystom, którzy musieli się też wykazać ogromną cierpliwością i znajomością podkładów wapiennych, cementowych lub organicznych. Mozaiki starożytne w trakcie następnych wieków często ulegały zniszczeniu, ale przetrwały w takich miejscach jak Pompeje, zakonserwowane pyłem wulkanicznym, jak północna Afryka, gdzie zachowały się pod warstwami suchego piasku pustynnego. Techniki te, znane także w sztuce Mezopotamii i Chin, przejęli artyści zdobiący świątynie zachodniochrześcijańskie, bizantyńskie i muzułmańskie. Osiągano tak daleko idące efekty realistyczne, że szybko mozaiki stały się nieodłącznym elementem w obiektach sakralnych całego świata. Rzadko kiedy zachowały się informację o ich twórcach, ale owa bezimienność przydaje im nimbu tajemniczości i powoduje, że stają się one dziedzictwem kulturowym całej ludzkości.

W ostatnich latach głośno było o odkryciach niezwykłych mozaik w ruinach Zeugmy, antycznego miasta leżącego na pograniczu Azji Mniejszej, Syrii i Mezopotami. Położone na zachodnim brzegu Eufratu, największą wagę zyskało, gdy było macedońską kolonią wojskową i strzegło przeprawy mostowej przez rzekę. W okresie świetności mieszkało w nim osiemdziesiąt tysięcy ludzi, ale prawdziwy rozkwit zaczął  się od roku 64 przed naszą erą, kiedy to Zeugma weszła w skład imperium rzymskiego. Przez miasto przebiegał jedwabny szlak, łączący Chiny z Antiochią, pojawiało się więc w nim wielu kupców z dalekich krain, którzy przywozili drogocenne kamienie, materię i przyprawy. Stacjonujący tam IV legion scytyjski, przyciągał najzdolniejszych artystów cesarstwa rzymskiego, którzy przyozdabiali pałace i obiekty użyteczności publicznej rzeźbami i płaskorzeźbami, wykwintnymi stelami i ołtarzami, a nade wszystko mozaikami. Miasto nie przetrwało kolejnych najazdów arabskich i kataklizmów tektonicznych, ostatecznie znikając z map i przekształcając się w niewielką osadę abbasydzką. W tak żywo pulsującej osadzie powstawało wiele rezydencji ważnych osób i bogatych kupców, które często przyozdabiano wspaniałymi mozaikami. Widać w nich elementy znane z tego rodzaju dzieł, zachowanych w licznych miejscach  Grecji i Macedonii, które nieodmiennie wskazują na styl klasyczny i hellenistyczny. Niestety, szybko pojawili się w Zeugmie współcześni rabusie, którzy zaczęli kopać na własną rękę, tworzyć tajemne korytarze i podziemne piwnice, a potem wydobywać mozaiki, by sprzedać je kolekcjonerom antyków. Przeciwstawił się temu zdecydowanie turecki rząd, który prosił nawet FBI o pomoc w odzyskaniu niektórych niepowtarzalnych dzieł. Dzisiaj dysponujemy już wieloma odsłoniętymi mozaikami z Zeugmy, spośród których na plan pierwszy wysuwają się te z motywami mitologicznymi.

Najbardziej znana jest jednak mozaika przedstawiająca boginię ziemi Gaję, którą określa się też jako Cygańską Dziewczynę. Nie brakuje też takich interpretatorów, którzy porównują tę niekompletną pracę z Moną Lizą Leonarda da Vinci. Tak jak w dziele renesansowego artysty, udało się antycznemu twórcy stworzyć tajemnicze przedstawienie pięknej kobiety, w której spojrzeniu jest ciekawość, powab i lęk. Ta rozjaśniona marmurowymi kostkami twarz, przyozdobiona burzą pięknych, czarnych i kasztanowych włosów, ma w sobie podobny element tajemnicy. Jest niezwykle prawdopodobna, ludzka i żywa – zdawać by się mogło, że za chwilę w cudowny sposób dźwignie się ze starożytnej posadzki i majestatycznie ruszy przed siebie. Jej spojrzenie jest połyskliwe, pełne mądrości, świadome, potwierdzające autentyczność sportretowanej osoby, a lekki cień pod oczami wskazuje na jej orientalne pochodzenie. Ileż takich tajemniczych postaci przekazała nam starożytność grecka i rzymska, ale też ileż zginęło w otchłaniach czasu i nie miało szansy zaistnieć w dziejach planety. Ta istota też zginęłaby bezpowrotnie, ale tysiąclecia zakonserwowały jej przedstawienie pod warstwami ziemi, a potem delikatnie odsłoniły ją zastępy archeologów. Dzisiaj już nie dowiemy się kim była i co robiła, jakie miała pragnienia i co rozświetlało jej jaźń, wyraziście jednak rysuje się osobność jej osobowości. Ta twarz, chociaż przechowana tylko częściowo, jest realna, budząca zaufanie, a owa lekka nieufność między źrenicami, przydaje jej nimbu tajemnicy. To jest wyrazisty emblemat człowieczeństwa sprzed ponad dwóch tysiącleci historii naszego trwania, to twarz, która oparła się naporowi czasu i pojawiła się w naszej współczesności jako znak tego co było i co na zawsze przepadło. Tylko dzieła sztuki i tylko artefakty kulturowe zaświadczają o tym, jakże trudne było wtedy życie i ile niosło ze sobą zagrożeń, nieustających walk o przetrwanie, lęku przed zbliżającymi się oddziałami wrogów i potencjalnymi klęskami żywiołowymi. Ale wtedy powstawały też dzieła na miarę epoki, tworzono wspaniałe rzeźby i budynki, które przyozdabiano przedstawieniami bogów i zwierząt, kwiatów i krajobrazów. Tajemnicza kobieta z Zeugmy jest wielką zagadką, ale też i potwierdzeniem ciągłości ludzkich dziejów, nieustannej ciekawości i mądrości, wykorzystywanej mądrze w procesie rozwoju.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: