STO WIERSZY POLSKICH (XXIX)

Miron Białoszewski. Fot. PAP/H. Rosiak

 

Miron Białoszewski

NAMUZOWYWANIE

Muzo
Natchniuzo
tak
ci
końcówkuję
z niepisaniowości

natreść
mi
ości
i
uzo

Poezję Mirona Białoszewskiego lokować należy w tym samym nurcie liryki polskiej, co dokonania Cypriana Norwida, Bolesława Leśmiana i Ryszarda Milczewskiego-Bruna. Jego innowacyjność językowa wpłynęła też znacząco na kształt wiersza Stanisława Grochowiaka, Edwarda Stachury, Andrzeja Babińskiego, Tymoteusza Karpowicza i Stanisława Swena Czachorowskiego. Urodził się w 1922 roku w Warszawie, a jego burzliwe dorastanie przypadło na czas okupacji niemieckiej. Na tajnych kompletach zdał maturę i zaczął studiować polonistykę, prowadzić konspiracyjny teatr, a potem przeszedł piekło powstania warszawskiego, wydostając się ze Starego Miasta kanałami i trafiając do niewoli niemieckiej. Po wojnie włączył się w nurt życia kulturalnego, stając się ważną osobowością pokolenia „Współczesności”. Po jego głośnym, właściwym debiucie z 1955 roku w „Życiu Literackim” (wraz z Herbertem, Czyczem, Drozdowskim i Harasymowiczem), zaczęła rosnąć jego ranga jako poety i prozaika (Pamiętnik z powstania warszawskiego, Szumy, zlepy, ciągi), a także autora i aktora Teatru na Tarczyńskiej I Teatru Osobnego. Przez większość życia borykał się z problemami kardiologicznymi i zmarł po kolejnym zawale serca w 1983 roku, znajdując miejsce spoczynku na warszawskich Powązkach. Zalicza się go nieodmiennie do największych innowatorów języka polskiego, a jego neologiczne wiersze stają się często prawdziwym wyzwaniem dla translatorów i edytorów naszej poezji za granicą. Wnikając głęboko w materię języka, transponując formuły gramatyczne i semantyczne, osiągnął Białoszewski niezwykły efekt w postaci ekstraktu lirycznego, sięgającego często najgłębszych źródeł polszczyzny. To jakby odsłanianie kolejnych warstw językowych i przybliżanie rdzeni fonetycznych i morfologicznych, a jednocześnie próba dookreślenia prymarnych cząstek znaczeniowych (fonemów i morfemów, tematów i końcówek, absurdalnej syntagmatyki i transformacyjnej neologii).

W znanym powszechnie liryku pt. Namuzowywanie, który trafił nawet do podręczników szkolnych, mamy do czynienia z modelowym dziełem Białoszewskiego i jego giętkością neologiczną, sondującą głęboko świadomość. Sam tytuł jest propozycją określenia stanu, w jakim znajduje się poeta podczas pisania wierszy i jakby stopniowego wprowadzania się w stan inkantacji – pernamentnego namuzowywania. Mamy tutaj też do czynienia z apostrofą do muzy natchnienia, którą poeta określa jako Natchniuzę  oraz z nawiązaniem do kultury greckiej, w której muzy były boginiami sztuki i nauki, a ośrodkami ich kultu były przede wszystkim Delfy, Parnas i Helikon. Trudno wskazać do której muzy odwołuje się Białoszewski, bo Grecy nie wyodrębnili muzy natchnienia, ale przecież prosili o przychylność Aojde – muzę śpiewu i poezji, Nete, Mese i Hypate – muzy trzech antycznych muzycznych strun. Modlili się też do Kaliope – muzy poezji epickiej, Erato – muzy poezji miłosnej, przedstawianej z kitarą, Euterpe – muzy poezji lirycznej, grającej na flecie, Polihymnii – muzy poezji chóralnej. Zwykle boginki te pojawiały się w orszaku Apollina i tylko ich przychylność mogła spowodować, że autorzy wydobywali z nicości wiekopomne dzieła. Białoszewski zwraca się do opiekunki natchnienia, którą sam stworzył i wyodrębnił z kilku antycznych kreacji deistycznych. Obłaskawić można ją rymowaniem (końcówkowaniem), które królowało w poezji przez wieki i dopiero w naszych czasach zostało skutecznie zanegowane i zastąpione wierszem białym. Rymowanie poety powiązane zostało z „niepisaniowością”, czyli neologicznym określeniem braku natchnienia, niemożności pisania i metaforyzowania. Neologizm powstał ze złożenia zaprzeczenia „nie” z rzeczownikiem rodzaju nijakiego „pisanie” oraz końcówki „-ością”. Razem nowy wyraz ma podkreślać bezradność poety i niemożność pisania bez wsparcia Natchniuzy.  Prosi ją zatem o specjalną ingerencję i całkowicie zawierza niezwykłej mocy kreatywnej jej tchnienia.

Muza natchnienia ma „natreścić”, czyli przydać treści tematom i końcówkom jego słów, a w szerszym kontekście – ma spowodować, by powstał sensowny, wartościowy wiersz, iskrzący się energiami pomiędzy poszczególnymi warstwami semantycznymi.  Także strona wizualna jest tutaj istotna, bo ości zawsze wiążą się z rybami, a więc przydawanie im treści interpretować można jako wypełnianie szkieletu pływającego organizmu ciałem. To wydobycie na światło dzienne zasady biologicznej obowiązującej w naszym świecie – organizmy mają swoje kostne elementy konstrukcyjne, ale o ciele możemy mówić tylko wtedy, gdy zostaną one obudowane organami anatomicznymi i skórą. W sensie metaforycznym słowa też mają swoje szkielety, które poeta musi wypełnić sensem. Oczekuje przy tym pomocy ze strony muzy natchnienia, która dookreśli wszystko – „natreści ości i uzo”, czyli tematy i końcówki wyrazowe, metafory i oksymorony, zdania, równoważniki zdań i całe strofy. Zauważmy też tutaj korespondencję z wyrazami, które wcześniej się pojawiły: „–ości” to cząstka neologizmu „niepisaniowości”, a „–uzo” to końcówka nowatorskiego określenia muzy: „Natchniuzo”. To takie puszczanie oczka d0 greckiej boginki i zarazem do czytelnika, który w mig zrozumie kod, zastosowany w tym wierszu, a oparty na „końcówkowaniu”, czyli dobieraniu rymów. Tak wyrazy z wersów 2 i 6 wchodzą w alianse muzyczne z cząstkami z wersów 9 i 11, a początek liryka zostaje zamknięty klamrą i skonsolidowany z całością. Widzimy wyraźnie, jak ważny dla Białoszewskiego był też element zabawowy, dający mu szansę modyfikowania znaczeń wyrazowych i kształtowania języka w charakterystyczny dla niego sposób. Dla jednych interpretatorów będzie to odejściem od kanonów poezji wysokiej, maksymalistycznej, dla innych – sięganiem do samego dna egzystencji i wydobywaniem na światło dzienne ukrytych mechanizmów języka.

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: