OKAWANGO

delta_okawango_widok_z_samolotu

Obejrzałem w telewizji znakomity film przyrodniczy o rzece i delcie Okawango. Jej bieg zaczyna się w górzystych partiach Angoli, a potem płynie przez Namibię, by dotrzeć do Botswany i rozlać się majestatycznie pośród bagien Kotliny Kalahari. Niegdyś bardzo interesowałem się geografią Afryki i siedząc nad atlasami geograficznymi, często zatrzymywałem się w południowej części kontynentu i starałem się wyobrazić sobie przestrzenie największej na świecie delty śródlądowej. Niegdyś było tam jezioro Makgadikgadi, ale wyschło przed dziesięcioma tysiącami lat, zostawiając po sobie kotlinę i zwalniającą bieg rzekę, tworzącą fantastyczne rozlewiska. Parowanie tam jest ogromne, tak że w dalszej części bagniska stają się coraz mniej grząskie i przechodzą w stepy i pustynie Kalahari. To jest prawdziwy raj dla przyrodników i botaników – zoologów, ornitologów, ichtiologów, entomologów, badaczy roślin i wód. W tej wielkiej delcie żyją miliony zwierząt kopytnych, ptaków, gadów, płazów i ryb, a pod połyskującymi taflami rosną prawdziwe podwodne lasy. Film odsłania egzotyczne obrazy, ukazuje głębie, w których polują krokodyle, wielkie tawady, tysiące ryb sumowatych i przypominających piranie, żarłocznych ryb tygrysich (Hydrocynus). Pod powłoką wielkich grzybieni krzewi i kotłuje się życie, wciąż rozgrywają się mniejsze i większe tragedie, a śmierć i zabijanie stają się warunkiem przetrwania. Oglądając film przypomniałem sobie też o artykule prezentującym deltę Okawango, opublikowanym w „National Geographic” w grudniu 2004 roku. Teraz odszukałem odpowiedni wolumin i moją uwagę przykuła opowieść o mitologicznej interpretacji dorocznych wylewów południowoafrykańskiej rzeki: Gdy David Livingstone zapytał ludzi z plemienia Bayei, jak wyjaśniają zjawiska wylewów Okawango, odpowiedzieli mu, ze co roku niejaki Mazzekiva, wódz ludu żyjącego na północy, zabija w ofierze człowieka, a jego ciało wrzuca do rzeki, która wskutek tego wylewa. Autor artykułu – Kennedy Warne – zamyślił się na współczesnym, tragicznym kontekstem tej opowieści, kiedy to podczas wieloletnich wojen w Angoli wrzucano do rzeki tysiące ludzkich ciał i w taki sposób pozbywano się ich bezpowrotnie. Tam błyskawicznie pochłaniały je krokodyle, mnożąc swoje populacje, a czego nie zrobiły gady, dokonywali inni padlinożercy. Wraz z napływającą wodą pojawiają się ziemscy drapieżcy, lwy hieny, lamparty, gepardy, w powietrzu kołują ogromne stada sępów i orłów, rybołowów – wszystkie ślepia sondują przestrzeń w poszukiwaniu potencjalnych ofiar. Wraz z końcem pory suchej rzeka wraca do głównych kanałów i strug, ale w górach Angoli już zaczynają się gromadzić nowe wody, które po kilku miesiącach znowu zaczną rozlewać się po delcie.

663_800_800

1024px-buffalo_herd

1024px-okavango_swamp_botswana

635244240008568331

Cheetah (Acinonyx juvatus) A very atmospheric shot: a Cheetah searching for prey from a termite mound, silhouetted against the orange sky, at sunset. Okavango Delta, Botswana

Fotografie; Wikipedia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: