WYPRAWA KU ISTOCIE

zdjęcie po stronie przedtytułowej

Poezja bywa rodzajem ekstremalnej podróży, podejmowanej w jakimś momencie życia, w konkretnej sytuacji i ściśle określonym miejscu. W przypadku ludzi pióra, często przemieszczających się w świecie realnym, wiersz staje się też zapisem w dzienniku wyprawy, świadectwem przeżyć i przemyśleń, cząstką życia i drogi. Najlepsze teksty, inspirowane podróżami powstają, gdy w świadomości poety łączą się doznania zmysłowe i intelektualne, a zmieniające się obrazy domagają się kompensacji słownej. Wtedy jeden impuls, nagła refleksja, rozmowa z jakimś człowiekiem, albo otwieranie się szerokiej panoramy, mogą stać się zarzewiem wiersza i dłuższych ich ciągów, konstruujących nową książkę. Tak świadomość otwiera się na nową rzeczywistość, tak próbuje ją uporządkować w pamięci i stworzyć propozycję artystyczną, która w każdym czasie będzie świadectwem ruchu w przestrzeni i odsłaniania się piękna immanentnego, doświadczania ulotności i zwiewności świata. Ale przecież nie każda podróż przeobraża się w wyprawę poetycką, nie każda trasa generuje nowe utwory, imaginacyjne emblematy, znaki obecności i doświadczania wyjątkowości. To musi być autentyczne zauroczenie i przekonanie, że przeżywa się coś niezwykłego, co trzeba odzwierciedlić w słowie, zatrzymać na zawsze, ocalić od zapomnienia. Z takich pobudek powstawały wiersze Mickiewicza z podróży krymskiej 1825 roku, w takich okolicznościach tworzyli swoje wiersze włoskie Herbert i Miłosz, tak też opisywał Wenecję Josif Brodski. Za każdym razem powstawały utwory, które odzwierciedlały przestrzeń obcej krainy, a zarazem stawały się świadectwem tego, co poeta przeżywał, o czym myślał i jak odbierał swoją obecność w obcym świecie.

Barbara Orlowski jest poetką przede wszystkim trzech rzeczywistości – polskiej, bo urodziła się w Toruniu i wychowała w różnych regionach naszego kraju; niemieckiej, bo mieszka teraz w Krefeld i brazylijskiej, bo przez jakiś czas przebywała w okolicach Recife. Takie połączenie kontrastowych przestrzeni zaowocować musiało u autorki oryginalną twórczością, daleko wykraczającą poza literackie schematy. Wiersze napisane w Brazylii pełne są nostalgii i szlachetnego smutku, a zarazem stają się próbą twórczego ukazania miejsc egzotycznych, przetransponowania ich w tkankę poezji. Łatwo możemy wyobrazić sobie autorkę, stojącą nad brzegiem oceanu z lampką czerwonego wina, wpatrzoną w dal i wsłuchaną w siebie, odbywającą jakby podróż w drugą stronę – w głąb własnej osobowości. Dlatego pojawiają się tutaj pytania o istotę związków międzyludzkich, pytania o realność świata i ułudę wszystkiego, co człowiek stara się zbudować w swoim życiu. Pełne smutku są też wiersze greckie, powstałe w zjawiskowym, wyspiarskim kraju, ale mające w sobie jakiś antyczny tragizm, jakby pęknięcie przestrzeni, z której powoli wypływa krew. To są obrazy charakterystyczne dla Hellady, wyraziste i barwne, a przy tym odsyłające wyobraźnię do dramatów Sofoklesa, do dialogów Platona i żywiołów Empedoklesa. Symbolem Kanady mogłaby być w tej poezji Niagara, z jej skłębionymi wodami i energetyczną potęgą, ale w przecież w wierszach napisanych w tym kraju pojawia się ta sama nuta, co w lirykach brazylijskich i greckich – zaduma nad sobą i przepływem sił, opis realnej rzeczywistości, a zarazem nieustanne spoglądanie za siebie i wspominanie rozognionych chwil. W wierszach niemieckich pojawia się matka, którą „kocha za nic”, a przy tym staje się ikoną tej liryki, smutnym znakiem przemijania i wkraczania każdego życiorysu w nieodwracalność i ostateczność. Po drugiej stronie eschatologii lokować trzeba witalność żeńską, manifestowaną przez przywołanie jakże kobiecych elementów, czerwonych butów, aromatycznej szminki i sukni. A wszystko w perspektywie kosmosu, pojawiających się na niebie gwiazd i meteorytów, wytęsknionej miłości, czystej jak samo marzenie o niej.

W wierszach tworzonych w Niemczech – których jest tutaj przewaga – Orlowski ukazuje prawdziwą maestrię liryczną, swobodnie przechodząc od tematu do tematu, tworząc wariacje motywów, odnajdując swoje odbicia w powidokach przeszłości. Aforystyczna celność łączy się tutaj z pełnią metafory, wyłaniającej się z całego wiersza, jak kształt z mgły, a donośne słowa stają się kontrastem dla bolesnej ciszy. Warto też wsłuchać się w subtelne liryki portugalskie, w których tyle jest zmysłowej miłości, tyle uczuć elementarnych, a przy tym sporo cząstek przestrzennych i udane odwzorowanie świata pełnego słońca. Wiersze napisane we Francji, Anglii, Holandii i Belgii mają też swoją specyficzną aurę, docierają do istoty świata, dopełniają wcześniejsze wizualizacje, a zarazem stają się integralnymi propozycjami odczytania odmiennych rzeczywistości. Oczywiście najważniejsza jest i tutaj podróż wewnętrzna i przyglądanie się sobie w obliczu nowych wydarzeń, podglądanie reakcji w zmieniających się „dekoracjach”. Europejskość staje się ich wyznacznikiem, a zarazem rozmywa się w kosmopolityzmie wszystkich tekstów, bo Orlowski to obywatelka świata, podróżująca ogromnymi odrzutowcami, przemierzająca swym autem autostrady i ulice miast. Szczególnie brzmią też w tym kontekście wiersze amerykańskie, z przyrodą i nasyceniem barw Florydy, z nawiązaniami do Hemingwaya, a nade wszystko z bolesną samotnością pośród deszczowej nocy, ciepłego wiatru i szumu palm. Dla liryki Orlowski charakterystyczna jest zwiewność, zmysłowość i pełnia dookreślanych obrazów, jakby poetka nieustannie wpatrywała się z uwagą w oblicza świata i widziała więcej, niż widzą inni. Może dlatego tak często mówi się tutaj o łzach w oczach i zadumie nad upływającym czasem, może dlatego wciąż wspomina się żarliwą miłość i doświadczanie bliskości drugiej osoby.

Zarówno wiersze powstałe na Litwie, jak i w Polsce, orbitują wokół problematyki słowiańskiej, stają się wyznaniem wiary poetyckiej i afirmacja ojczystego języka. Noc Kupały może tu być obietnicą wielkiej odmiany, szczęścia, które nagle zawisło gdzieś w rewirach nieistnienia i chyba tylko skrzydła anielskie zdołałyby przenieść poetkę ku lipom miodem cieknącym, ku pachnącej żywicy i mięcie. W tych krótkich lirykach pojawia ekstrakt polskości (litewskość też pojmowana jest jako cząstka ojczyzny), a Bóg bywa partnerem w rozmowie – choć niewidzialny i milczący – staje się bytem wyczuwalnym w tkance i tętnie wiersza. Swoje wiersze poetka uporządkowała w cykle geograficzne, ale bez nazw pozostały wyprawy wewnętrzne, do głębi samej siebie, do przestrzeni intymnych, intuicyjnie wyczuwanych i wytęsknionych. I tak być musi, bo przecież poezja jest tajemnicą, którą ma zdekodować wrażliwy czytelnik – tajemnicą, która ekscytuje i rodzi się na obrzeżu znaczenia i metafory. Widać, że wiersze te pisała osoba dobra, kierująca się w życiu uczuciami – ale też osoba zraniona i stale wracająca myślą do chwil szczęścia. Dlatego jej wyprawy wyobraźniowe są próbą dotknięcia tego, co już przepadło, co znikło w oparach podeszłych lat, ale przecież naczelnym zadaniem poezji jest dotykać niedotykalnego, próbować uchwycić to, co nieuchwytne. Na pytanie jak przechować miłość, jak ją ocalić w sobie Barbara Orlowski odpowiada: wsłuchaj się w ciszę/ bez słowa…/ miłość cofnęła/ wskazówki zegara/ mówi cicho…/ dotyka czasem/ wyczarowuje zabłąkane marzenia/ maluje obrazy w wyobraźni/ milczy…/ jak kamienie przydrożne. To rada, a zarazem bolesne podsumowanie, wskazówka dla tych, którzy szukają uczuć najżarliwszych, a znajdują rozczarowanie i ból. Udało się autorce stworzyć książkę niezwykłą, podwójnie odwołującą się do motywu podróży, a jednocześnie ukazującą delikatność kobiecego wnętrza, pulsowania myśli, łez na poduszce i snów gorących nad ranem. Udało się dotrzeć do istoty samej siebie, istoty odwiedzanych miejsc i najtrudniejszej do określenia – istoty poezji, prawdziwej i żywej jak miłość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: