ORNITOLOGIA CMENTARNA (6)

Kolejna wyprawa na cmentarz i nowe „ptasie” znaleziska… Ludzie noszący całe życie nazwisko- emblemat… Ciekawe czy w jakiś sposób utożsamiali się z tymi ptakami, choć może czasami było to trudne. Na przykład jak ktoś nazywał się kukułka, to oprócz sympatycznego kukania, odgłosu dzieciństwa i eskapad leśnych, miał w swoim zawołaniu życiowym coś paskudnego. To podrzucanie jajek do gniazd małych skrzydlatych stworzeń, które potem starały się wykarmić pisklę-potwora, czasem kilkanaście razy większego od naturalnych potomków i mordującego je bez litości. A jak ktoś nazywał się kawka lub sroka, czy wiedział, że są to okrutni mordercy ptasich piskląt, czekający tylko na chwilę nieuwagi rodziców i zabijający w każdym sezonie wiele piskliwych istnień? Nawet tak sympatyczne „ptasie” nazwiska jak pliszka, mazurek czy rudzik niosą w sobie to ciągłe pożeranie innych bytów… Tylko ptasi roślinożerne jak grzywacz generują mniej negatywnych konotacji, choć i one nie pogardzą robaczkiem i chętnie odbiorą mu życie dla walorów smakowych…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

2 komentarzy

  1. Jeden z Ptaków said,

    2015/08/28 @ 8:33

    Panie Dariuszu, obśmiałem czytając pana dywagacje na temat konotacji nazwisk i osób je noszących😀 gdyż pisał pan również o mnie ilustrując wpis fragmentem pomnika mojego dziadka. W wolnej chwili pomyślę o własnych, morderczych skłonnościach😀
    Swoją drogą, ciekawe którą z cech kosmopolitycznej lebiody (Chenopodium album) rozważa pan myśląc o sobie? „roślina pospolita”, „roślina jednoroczna”, „chwast”, „roślina trująca”, „roślina powodująca alergię”. Eeee … o sobie to raczej myśli się pozytywnie, prawda?
    A przy okazji, czy pisząc w takim kontekście: „jak ktoś nazywał się kukułka,” to kukułka, jako nazwisko kogoś kto tak się nazywał, nie powinno być czasem pisane z dużej litery? To samo dotyczy wymieniania innych ptasich nazwisk.

    • lebioda said,

      2015/09/06 @ 6:59

      Dzięki za fajny komentarz. Tak, ja oczywiście też mam chwaście nazwisko, choć ta roślina w wielu przestrzeniach świata ratowała ludzi w czasach głodu. Co do morderczych skłonności kukułki, ma ona też w sobie piękno nie do wyrażenia, to cudowne kukanie w lesie w dalekich przestrzeniach, ach… Tak, że niech Pan się nie denerwuje negatywnymi konotacjami, każdy ptak zabija robaki, każdy ma dwoistą naturę, w każdym piękno sąsiaduje ze śmiercią… A moja Kukułka nagrobna pochodzi z cmentarza w Lublinie, to może to jednak nie z grobu Pana dziadka… Pozdrawiam kukając, ku ku… ku ku…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: