SYNOGARLICA TURECKA

Foto Wikipedia

Foto Wikipedia

Pohukiwanie synogarlic tureckich (Streptopelia decaocto) należy do pięknych, intymnych odgłosów mojego dzieciństwa. Jak to wielokrotnie podkreślałem, wychowałem się na skraju nowego osiedla, tuż przy dwóch cmentarzach, na których sporo było tego rodzaju ptaków. Często po całodziennym jeżdżeniu na rowerze, albo po meczach rozegranych na boisku szkolnym, siadywaliśmy w kilku chłopaków na skarpie przy bramce i komentowaliśmy ostatnie wydarzenia. Pomarańczowa kula słońca spływała wolno za wysokie topole, a w dali słychać było śpiew zięb, sikorek i tęskne hukanie synogarlic, inaczej nazywanych sierpówkami. Ptaki te, praktycznie bezbronne i bardzo łagodne w swej naturze, zawsze były łakomym kąskiem dla wszelkich drapieżników, dlatego najczęściej trzymały się wysokich gałęzi, przysiadały na słupach elektrycznych lub lampach. Na początku moich studiów polonistycznych, gdy pisałem zbiór wierszy pt. Pole umierającej kraski, niemal codziennie przemierzałem alejki cmentarne i przyglądałem się tym sinawym mieszkańcom pierwszego piętra powietrznego. Jak wiadomo ptaki te nie wznoszą się zbyt wysoko w górę, gdzie czyha jastrząb czy pustułka, a raczej trzymają się bliżej koron drzew, ze szczególnym uwzględnieniem akacji i wierzb, głogów i jesionów. Widuje się je jak trzepocząc gwałtownie skrzydłami przelatują z gałęzi na gałąź albo zmieniają sektory żerowania w parkach, miejskich zaroślach i na cmentarzach. Kiedyś było ich znacznie mniej, bo dopiero w dwudziestym wieku rozwijała się gwałtowna ekspansja tego ptaka, zamieszkującego pierwotnie południową Azję. Trudno uwierzyć, że po raz pierwszy w Europie zauważono go w 1835 roku w Bułgarii (Płowdiw), a na nasz kontynent przywieźli ją prawdopodobnie osmańscy najeźdźcy, kolonizujący kraje arabskie i zapuszczający się daleko na południe Azji. Można powiedzieć, że gołąb ten wziął przykład od Turków i zaczął zasiedlać coraz większe tereny w Europie, szybko docierając do krajów jej zachodniego skraju, leżących nad Atlantykiem i morzami łączącymi się z nim. Obecnie widywana jest też w Skandynawii, Iraku i Izraelu, a nawet wyspowo na Półwyspie Iberyjskim i w Maroku. Ptaki te znajdują wiele pożywienia przy siedzibach ludzkich, szczególnie w ogrodach i na podmiejskich polach, a przy tym rozmnażają się nawet kilka razy do roku i powiększają swoją mnogość w postępie geometrycznym. Prawdziwym spektaklem ornitologicznym jest gromadzenie się synogarlic na drzewach podczas wielkich mrozów – śpią wtedy wspólnie na wyniosłych dębach, platanach czy osikach i przypominają kupki przybrudzonego śniegu. Ptaki te mają na sino-różowym upierzeniu czarny pasek, nazywany sierpem, a ich oczy są wyraziście czerwone, z lekkim nalotem żółcieni. Za pohukiwanie, które towarzyszyło mojemu dorastaniu, odpowiedzialne są samce, które w ten sposób przywołują samice lub informują otoczenie o stanie zagrożenia ze strony intruzów. Choć w Polsce sierpówek jest tak wiele, otoczono je ścisłą ochroną gatunkową i nieomal codziennie możemy zaobserwować ich wspaniałe przeloty, gwałtowne wznoszenie się na gałęzie lub zawisanie na drutach trakcyjnych. Słyszymy też ich gruchanie i nieustanne pohukiwanie, a zdarza się, że pojedyncze osobniki zlatują na trawniki i nie zwracając większej uwagi na ludzi, żerują na nich. Niezwykła smukłość sylwetki i walorowe, delikatne umaszczenie piór powodują, że synogarlice należą do jednych z najurodziwszych polskich mieszkańców przestworzy.

1024px-Streptopelia_decaocto_zoom

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: