NUMINOSUM

Poezja Jerzego Ł. Kaczmarka jest wizyjna i pełna wyrazistych porównań, obrazów, symboli – ma swój niepokojący nastrój i nieustannie zmusza czytelnika do refleksji. To jest próba odzwierciedlenia świata i ukazania jego Okładka1niezwykłych głębi, barw i dźwięków, smaków i zapachów, a nade wszystko przestrzeni ontycznych. Poeta bytuje w imaginacyjnym zawieszeniu, w świecie czystych znaczeń i skończonych treści, ale wymowa przywoływanych symboli bywa u niego tragiczna, groźna, często przerażająca. Taki wszakże jest wymiar istnienia pośród świata, w którym świadomość implikowana jest przez nieustający rytm krwi płynącej w żyłach i pracę wielu skomplikowanych organów, w tym przede wszystkim mózgu. Poeta musi oswajać znaczenia i próbować dotrzeć do ukrytych wymiarów, do prawd esencjonalnych, do tego, co dla wielu przez całe życie pozostanie odległą tajemnicą. On jest kapłanem i prawodawcą obrzędu istnienia i zatrzymując się nad konkretnymi sytuacjami, sprawdzając realność świata, reaktywuje sensy, odnawia pierwotną treść. Cztery elementy wyznaczają ramy każdego bytowania, ale żeby dostrzec eternalny wymiar wody, ognia, ziemi i powietrza potrzebna jest specyficznie ukształtowana wyobraźnia, jakby rodem przeniesiona z zamierzchłych kosmogonii. Pisanie wierszy jest próbą nowego ustanowienia żywiołów, chwilą pierwszą i ostatnią zarazem, momentem alfa i omega, zaczynem i rozpadem.

Niezwykłe są owe zatrzymania świata i utrwalenia przestrzeni w liryce Kaczmarka – niby to proste słowa, niby znane obrazy, ale w takim doborze i z taką dykcją, stają się one fascynującą poezją. Otwiera ona przed czytelnikiem nowe horyzonty i pozwala dostrzec jednię doświadczeń i pragnień, utrwalonych w pamięci najprostszych, elementarnych cząstek i całych, złożonych systemów semantycznych. Dla poety ważne jest też nieustające przechodzenie, metamorfoza, która nie ma końca; wciąż pojawiające się fenomeny natury i psychiki, wciąż napływające jaskrawe obrazy. Ktokolwiek weźmie do ręki tę książkę, będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie czy świat wykreowany przez twórcę jest koherentny, czy ma właściwą podbudowę filozoficzną i kulturową, ale jednocześnie – odrzuci wszelkie jednoznaczne klasyfikacje, zauważy płynność znaczeń i wartość plastycznych przybliżeń, zaakceptuje uprawianą przez twórcę poetykę chwili i cząstki. Ta poezja jest ważką próbą rekonstrukcji świata, w wielu kadencjach i wielu odmianach. Człowiek poety idzie przez czas i próbuje znaleźć swoje miejsce, swój magiczny zakątek, w którym mógłby czuć się bezpieczny i mógłby spokojnie planować kolejne okresy istnienia. Ale świat niesie swoje zagrożenia i stale destabilizuje rzeczywistość – obok chwil szczęścia i ekstazy, są momenty depresji, poczucia przegranej i zmarnowania szans. Poezja bywa ukojeniem, ale też i demaskacją, uczciwym procesem, w którym winy i kary są sprawiedliwie ważone. Nowy wiersz jest obietnicą i zarazem zagrożeniem dla sztucznie budowanego ładu ziemskiego, a nowy dzień musi mieć wyraźne utwierdzenie w realiach fizycznych i psychicznych – wszakże każda chwila jest zmaganiem się z entropią. Dlatego tak ważne dla poety są momenty zadumy, kiedy patrzy na zatrzymane sytuacje, kiedy spogląda w przepaść tego, co się zdarzyło i co może jeszcze się przydarzyć.

Wielką wartością tej poezji jest umiejętność syntetyzowania, dookreślania i wyodrębniania integralnych znaków, sememów, przedziałów czasowych, które zdawały się błahe, a teraz – z perspektywy lat – mają być może centralne usytuowanie dla życiorysu. Ta sztuka słowa dotyka spraw najprostszych i zarazem najważniejszych, jest rodzajem lirycznej epistemologii i ontologii. Opis doświadczeń jednostki staje się w niej wykładnią praw obowiązujących w świecie. W konstrukcji wierszy najważniejszy jest prosty język, który został wyposażony w niezwykłą głębię metaforyczną i symboliczną i stał się sam w sobie znakiem czasu. Przywoływane zdarzenia, sytuacje i chwile, pojawiają się tutaj w opozycji do innych momentów z życia i dokumentują przemijanie. Spojrzenie na dziecko i na człowieka, który przeszedł sporą przestrzeń życia, rodzi refleksje natury ogólnej i staje się rodzajem przypowieści. Poeta patrzy na swój los i na dzieje, w których uczestniczy, jak na drogę, którą przechodzi każdy człowiek od samego zarania. To jest obraz liryczny i ejdetyczny, w którym dodatkowo pojawia się tajemnicze numinosum. Tutaj mądrość jest niepodważalną wartością, bo wyposaża egzystencję w kontekst kulturowy, tworzy przestrzeń, w której ma swoje miejsce świadomość początku i końca wieku, w której mieszczą się treści naiwne i filozoficzne, pierwiastkowe i metafizyczne. To jest poezja wielkich wartości i ogromnych wzruszeń, liryka początku i wpisanej w każde istnienie nieuchronnej ostateczności.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: