BANACH, ZLEP I STRZAŁA

fon02

W Urzędzie Miasta w Bydgoszczy wziąłem udział w spotkaniu w sprawie Jury nagrody Strzała Łuczniczki 2013. Przybył Stefan Pastuszewski, jako przedstawiciel twórców niezrzeszonych i Wojciech Banach – prezes lokalnego oddziału SPP. Byłem przygotowany, że werdykt z roku poprzedniego nie spodoba się i pojawią się ataki, no i rzeczywiście… Banach zaczął od napaści na Pastuszewskiego, kwestionując jego rolę jako reprezentanta pisarzy pozostających poza związkami, a potem skupił się na moich kolegach i koleżankach. Używał obraźliwego określenia „zlep” i marudził coś o burzliwym zebraniu jego organizacji, na którym mówiono, że werdykt z poprzedniego roku był „niesprawiedliwy”. Żądał zmiany jurorów i wprowadzenia corocznej ich rotacji, na co nie zgodziłem się ani ja, ani Pastuszewski. Powtarzał też tę swoją kardynalną bzdurę, że wcześniej nagrody nie otrzymywali tylko członkowie jego organizacji lub osoby z kręgu towarzyskiego: przeciwwagą miała tutaj być Strzała dana Krzysztofowi Grzechowiakowi, który dostał to wyróżnienie wbrew regulaminowi (autor spoza Bydgoszczy). Choć jestem członkiem organizacji, którą prezes Banach publicznie w tak ohydny sposób określa, przypominam mu, że żaden członek Związku Literatów Polskich, jak dotąd, nie otrzymał Strzały Łuczniczki, a wcześniej dostawali ją pisarze z SPP lub twórcy sympatyzujący z tym związkiem: Krzysztof Derdowski (2003), Zdzisław Pruss (2004), Krzysztof Grzechowiak (2005),  Jolanta Baziak (2006), Jarosław Jakubowski (2007),  Wojciech Banach (2008), Jarosław Jakubowski (2009), Grzegorz Kalinowski  (2010), Krzysztof Derdowski (2011) i po zmianie formuły – w dwóch kategoriach poezji i prozy, gdy  Związek Literatów Polskich miał swego reprezentanta w Jury: pisarze niezrzeszeni – Stefan Pastuszewski, Jerzy Szatkowski (2012). Nie ugniemy się przed atakami SPP, jakby nie było malutkiego, lokalnego oddziału, który chciałby mieć monopol na otrzymywanie nagród. Bardzo złą praktyką było nagradzanie książek słabych, a czasami wręcz mizernych, byle autor należał do określonego grona. Do tej pory nie mogę zrozumieć dlaczego nagrodzono Strzałą po raz drugi słabiutką książkę Jarosława Jakubowskiego, a tuż przed śmiercią, nie uhonorowano tą nagrodą wspaniałej poezji Andrzeja Baszkowskiego, podkreślając w ten sposób jak wielka była jego rola w Bydgoszczy i jak piękną lirykę tworzył? Mówiłem podczas spotkania, że warto byłoby zastanowić się nad umiarem w wysuwaniu stale tych samych osób przez SPP, jakby płodziły one wyłącznie arcydzieła. Rozumiem, ze suma pieniędzy, którą otrzymuje laureat jest dość duża, ale nie możemy Strzały traktować jak bankomatu, z którego wypłaca się kasę. Przecież żaden z autorów, tak hojnie nagradzanych, nie zaistniał w Polsce jako znaczący poeta lub prozaik, co najwyżej w jakiejś wąskiej grupie towarzyskiej. Nie wspomnę już o jakichkolwiek wydaniach zagranicznych – wszystko we własnym sosie, z ogromnym zadęciem i przekonaniem, że jest się lepszym od innych. Powiedziałem Banachowi – jak by nie było średniawemu poecie bydgoskiemu, nie rozwijającemu się od wielu lat, szermującemu określeniami z poprzedniej epoki (zlep) – że krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje… Nie mamy też zamiaru uginać się pod naciskiem tego rodzaju zachowań – do głowy by mi nie przyszło, żeby obrażać SPP w obecności władz Biura Kultury Bydgoskiej, choć podobno jesteśmy tym gorszym ugrupowaniem.  A tutaj miałem do czynienia z dezynwolturą i pogardą, co w przypadku ludzi zajmujących się pisaniem, jest – delikatnie mówiąc – komiczne… I jeszcze jedno – do ZLP wprowadzał mnie nie kto inny tylko Wojciech Banach, ówczesny członek koła młodych tej organizacji. No ale on teraz twierdzi, że należał do zlepu…, choć dobrze wie jak trudno było kiedyś zostać zawodowym pisarzem.

Reklamy

2 komentarze

  1. 2013/12/13 @ 20:12

    Nie tylko pan Banach z pogardą i lekceważąco mówi o członkach ZLP. Pan Sergiusz Sterna- Wachowiak też uważa, że do ZLP należą same miernoty. Nie wiem czy w ten sposób chcą się dowartościować? Czy pycha ich rozsadza ? Ludzie ,którzy sami kiedyś do ZLP należeli.

    • lebioda said,

      2013/12/13 @ 20:15

      Ciągle tkwią w przeszłości…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: