POEZJA KOMÓRKOWA

Lewandowski12Poezja nie może powstawać w oderwaniu od rzeczywistości i postępu technicznego, nie może nie wykorzystywać nowinek i innowacji, nowoczesnych narzędzi służących do komunikowania się i zdobywania wiedzy o wydarzeniach i zjawiskach naszej teraźniejszości. Nieustannie obserwujemy pojawianie się nowych – jak to się teraz chętnie mówi – gadżetów, wciąż jesteśmy zaskakiwani możliwościami komputerów stacjonarnych, laptopów, tabletów, ale chyba największy rozwój zanotowała telefonia komórkowa. Trudno się zatem dziwić, że powstają wiersze wykorzystujące możliwości tych urządzeń, a smsy czy mmsy stają się nośnikami treści lirycznych. Śremski poeta Adam Lewandowski, legitymujący się już sporym dorobkiem literackim, stworzył zbiór wierszy, które powstawały zapisane w notatniku telefonu komórkowego, być może były przesyłane do wybranych adresatów, a potem przepisane na papier (zapewne przegrane z systemu do systemu), stały się podstawą do opracowania ostatecznej wersji książki. Literaci odmiennie motywują swoje działania, stosują różnorakie techniki by wydobyć z niebytu nowy utwór, a nie jest to sprawa łatwa i historia sztuki słowa zna wiele przypadków, gdy twórcy nie radzili sobie z własną kreacją. Tutaj zastosowano zabieg tyleż sprytny, co innowacyjny, wpisujący się w codzienny, lawinowy bieg zdarzeń, w nieustanny przepływ danych, obwieszczanych sygnałem dźwiękowym, pojawiających się na ekranie komputerów, płynących w eter na falach radiowych lub telewizyjnych. Słusznie wskazuje Ignacy S. Fiut, że autor należy do pionierów nowego typu literatury egzystencjalnej, rozwijającej się w sieci, tworzącej obecnie ogromne przestrzenie literatury nazywanej blogosferą, a w jego przypadku pojawiającą się na ekranie komórki telefonicznej. To jest próba wprzęgnięcia do humanistycznych treści narzędzi nadchodzącego czasu, którego nie można już sobie wyobrazić bez urządzeń, które zaczęły władać światem w ostatnich dziesięcioleciach poprzedniego wieku.

Wskazane wyżej uwarunkowania i sposoby pisania wierszy są ważne jako przesłanka, ale przecież nie mogą one zdominować potężnego przekazu poetyckiego, który orbitując wokół komunikacji ma swoje głębie i wariacje, znajduje drogę do czytelnika w warstwie filozoficznej i językowej. Na samym początku tomu autor wskazuje, iż Relacje ludzkie są nieprzewidywalne/ w znaczeniu rzeczywistym./ Twórcze myślenie pozostawia ślad/ dla ludzkich oczu/ by przeobrazić się/ w tajemnice o głębokich rysach/ w duszy człowieka./ To one determinują/ dalsze działanie uczucia/ pozostawiając/ nieodwracalne motywacje – i jest to kluczowe dopowiedzenie dla jego metody twórczej, a zarazem potwierdzenie, że kanały komunikacyjne zostały zakłócone, a nawet przerwane. Człowiek szuka drugiego człowieka i najczęściej zawodzi się, zostaje odrzucony, okłamany lub zdradzony, ale nie przestaje walczyć o to co jest w życiu najistotniejsze: Bycie blisko i bliskość/ to odpychające się magnesy./ Czasami przypadkowe/ obskurne/ po przejściach i bez magnetycznego/ doładowania./ Innym razem podwójne i czyste/ przepychające się przez niegodziwości dnia./ Bycie blisko i bliskość/ to najtrudniejsze przezwyciężenia. Ludzkość od dawien dawna szukała bezpiecznych enklaw, zamykała się w grodach i zamkach, oddzielonych fosą od nieprzyjaciół, tak samo czyni człowiek współczesności, budując swoje schrony w obrębie rodziny, przyjaciół, kręgu życzliwych osób. Ale nie zapomina o wrogach kultury i polityki, sztuki i mediów, którzy czyhają nieopodal i gotowi są wyrządzić krzywdę w najmniej spodziewanym momencie. Tylko wiara w twórcze myślenie i umiejętność znalezienia kontrapunktu stać się mogą podstawą dla nowych konstrukcji myślowych, tylko umiejętność odnajdywania złotego środka, dać może ulgę w codziennym wyścigu donikąd.

Lewandowski jest poetą głębi słów, która odsłania się powoli, jakby pasmami, zakresami pojęć i dopełnień metaforycznych.  W tej poezji: Wszystko dzieje się z przyczyny/ prostej lecz nieodgadnionej, wszystko ma swoje odniesienia w czasie i w przestrzeniach interpersonalnych, wszystko ku czemuś zmierza i w czymś jest zakorzenione. To jakby pradawna dążność liryczna, by odkrywać komunikacyjną tkankę świata, a nade wszystko, by ją sensownie tworzyć, za sprawą nowych tekstów, nowych połączeń semantycznych, nowych ustaleń i maksym. Wyraźnie widać, że poezja towarzyszy Lewandowskiemu w każdej nieomal chwili, a kiedy się wydarza, zostaje zapisana na nowoczesnym nośniku informacji, wchodzi w obręb sieci interkontynentalnej, w każdej chwili gotowa do wyekspediowania. To jest takie samo poetyckie czuwanie jak w przypadku Edwarda Stachury, Ryszarda Milczewskiego-Bruna, to jest uważne przyglądanie się światu jak u Różewicza, Zagajewskiego, jak w wielu wierszach współczesnych, tworzonych na styku kultury wysokiej i szaleństwa, najczystszego piękna i okrucieństwa, a wreszcie filozofii i trywialności.  Może w takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest wsłuchiwanie się w siebie i tworzenie dookreśleń, mających wagę esencjonalnej mądrości: Skrajnością dnia jest świt/ odbierany intensywnie/ dzięki skojarzeniom poetyckim/ mistycyzmowi myślenia/ Dzień który wstaje/ to jestem ja/(…) Serwerem dnia jest noc/ z magią sennych wyobrażeń/ bezpieczną rozmową/ lekkością przemyśleń. Nikt nie rodzi się z zapewnieniem, że jego drogi będą łatwe, a barbarzyńcy nie pojawią się nagle jak fatum, nikt nie może też być pewien tego, że jego dni staną się ciągiem szczęśliwych chwil. Tonacja życia jest gorzko-słodka, słona, ale przecież wszystko jest w rękach tego, który powołany został by kształtować, by tworzyć nowe przestrzenie bytowania. Przesłanie poezji tego twórcy jest wyraziste, skupione na komunikacji ze światem i ze sobą, na odkrywaniu prawd najważniejszych dla chwili i dla całej egzystencji, a wreszcie na zapisywaniu tego, co mogło umknąć bezpowrotnie. Na papierze, albo w urządzeniu takim jak telefon komórkowy, ale zawsze na czas, zawsze dla pewności, że słowa stworzą wykładnię istnienia i dopowiedzą sens głębinny, filozoficzny, pełny i prawdziwy. Warto czytać wiersze Adama Lewandowskiego, bo jest w nich wiara w człowieka twórczego i niezwykła kombinatoryczność literacka, powiązana ściśle z talentem i siłą słownego przekazu – warto podążać ku światu z takim poetyckim przewodnikiem.

 ____________

Adam Lewandowski, Granice myślenia o… czyli wiersze pisane komórką, Libra, Związek Literatów Polskich, Poznań 2012, s. 64.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: