ISKRY ASTRALNE

z11981894V,Mglawica-Tarantula--czesc-widocznej-golym-okiem-z

Na przełomie lutego i marca, podczas wieczornych powrotów do domu, często obserwowałem dobrze wyeksponowane gwiazdozbiory. Jak zwykle szczególnie długo przyglądałem się Orionowi, jakimś pojedynczym gwiazdom, ale też Wielki Wóz, zwrócony dyszlem ku dołowi, przykuwał moją uwagę. Któregoś dnia przypomniałem sobie podobne zapatrzenia z dzieciństwa i młodości, szczególnie z wypraw na Mazury i z wieczorów na obrzeżu bydgoskiego lasu i na osiedlu Błonie. Doskonale pamiętam ten moment, gdy spojrzałem na Wielką Niedźwiedzicę, która jaśniała pomiędzy dwoma blokami, jakby w bramie prowadzącej do głębin wszechświata. To wtedy rodziła się moja poezja i przekonanie, że nasze ziemskie sprawy mają związek z tym, co rozgrywa się na niebie. To był rodzaj nagłego skrótu myślowego, to była filozofia istnienia pod gwiazdami i wielka fascynacja astronomią, wiedzą o galaktykach i gwiazdozbiorach. Później, gdy pisałem coraz więcej wierszy generacyjnych, często zatrzymywałem się na osiedlu i patrzyłem na nikłe światełka nad moją głową. Samobójstwa i tragiczne śmierci moich kolegów i koleżanek już wtedy były dla mnie ciągiem zdarzeń wpisanych w wielkie wydarzenia kosmiczne. Teraz, gdy mam znacznie większą wiedzę na ten temat, patrzę na Oriona i zastanawiam się jak Słowacki mógł dostrzec w nim kształt skrzypek, rozważam dlaczego Chińczycy widzieli rondel w Wielkim Wozie? Od dawien dawna ludzkość wpatrywała się w czarną otchłań wszechświata i zawieszała swój wzrok na rozświetlających ją punktach – układających się w konstelacje i określanych różnie, w zależności od strony świata i lokalnych mitologii. Tak na przykład nazwa okołobiegunowego gwiazdozbioru nieba północnego Wielka Niedźwiedzica (Ursa Maior), ma swój związek z greckim mitem o uwiedzeniu nimfy Kallisto przez Zeusa. Ta piękna postać została po śmierci przemieniona przez Artemidę w niedźwiedzicę, natomiast zazdrosna Hera uprosiła bogów by nie mogła się ona kąpać w oceanie i przez cały czas wędrowała po niebie. Tak wygląda europejski kontekst kulturowy tej konstelacji, ale w niektórych krajach nazywana ona jest Wielki Rondel, a w wierzeniach chińskich siedem gwiazd Wielkiej Niedźwiedzicy (Północnej Chochli) to dom Cesarza Bogów – Shangdi. Znajdziemy też w tej kulturze opowieść o niebiańskich wieprzach, które ciągną powóz Bogini Świtu – Zhunti. Według Słowian jest to wóz, rzadziej wół, wilk lub niedźwiedź – w wierzeniach dawnych mieszkańców Syberii cały ten gwiazdozbiór ma przedstawiać konia lub łosia, chodzącego w chomącie wokół osi świata (Axis mundi). Cztery iskry astralne to koła wozu, trzy to jego dyszel, który jest złamany i skierowany w stronę wschodnią, natomiast tylne koła wozu wskazują zachód. Wracając wieczorami, przystając pod otwartym niebem, zastanawiałem się jak to wszystko jest możliwe, kto stworzył takie niewyobrażalne ogromy i jaka tajemnica tkwi w tych pierwiastkowych obrazach. Nasze istnienie, w zawieszeniu i magnetyzmie planety, nasza myśl i wszystko, co zdarzyło się i co się jeszcze wydarzy, ma astralny, intergalaktyczny kontekst, jest czymś tak wspaniałym jak dźwięk trąbki, jęk harfy, śpiew ptaka i nostalgiczne brzmienie ciszy.

Reklamy

1 komentarz

  1. Piotr Bagiński said,

    2013/03/09 @ 13:03

    Niezle się przez ok 14 miliardów lat wszechświat musiał „napracować” żebyś mógł to napisać. Wierzę, że bez naszej świadomości by był pozbawiony sensu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: