* * *

Gawrony

Śnieżna otulina przywarła do ziemi, gałęzi drzew i krzewów i świat ukrył swoje wstydliwe zakamarki pod białą powłoką. Wielkie gawrony, czarne jak węgiel i opalizujące w słońcu, przysiadły na topolach i olchach, na brzegach dachów, a niektóre wylądowały na śniegu, na płaskich przestrzeniach pomiędzy muldami. Kroczą majestatycznie w miejscu i przyglądają się przestrzeni wokół nich, sondują zagrożenia i wypatrują jakiegoś pokarmu. Wolę miesiące letnie, ale jak za długo trwają upały, tęsknię do śnieżnych zim, do bieli i niebieskich cieni, do spadających z nieba płatków i aury jakiejś tajemniczej odświętności. Snuje się wtedy we mnie szlachetny smutek, jak żałosna pieśń, jak echo dalekiego wołania, jak potwierdzenie tego, że jestem ulotny i chwilowy, a mój czas mija logicznie i sukcesywnie, gaśnie bezpowrotnie. Czuję wtedy też, że zbliża się przełom, moment finalny i zarazem najważniejszy w moim dotychczasowym życiu pisarskim. Kimkolwiek bym nie był i cokolwiek bym w przyszłości nie zrobił, zgromadziłem obszerny dorobek, który tyle razy już był przedmiotem zawiści i niesprawiedliwych ocen. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie mają one znaczenia, a życiowe perypetie wielu pisarzy utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że idę właściwą drogą. W Ojcu chrzestnym, moim ukochanym filmie gangsterskim jest taki moment, gdy główny bohater mówi: Dzisiaj rodzina Corleone wyrównuje rachunki, a potem zaczyna się ciąg zbrodni wrogów i zdrajców, osób, które przyczyniły się do śmierci brata Michaela, do zamachu na jego ojca lub utraty czci innych osób. Dość długo kierowałem się zasadą non violence, ale nadchodzi czas walki i wyrównania krzywd, czas upadku tych, którym wydawało się, że są nie do ruszenia – czuję, że nadchodzi mój czas. Śniegi stopnieją, lody roztopią się, a na łąkach i wzgórzach pojawi się nowa, soczysta zieleń – znowu zakwitną kwiaty na krzewach i gałązkach drzew i zaświeci słońce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: