* * *

Cypr

Dzisiaj mam znakomity humor i nie wiem skąd to się wzięło, częściej przecież noszę w sobie jakieś smutki, rozważania, dalekie oddalenia. Wyszedłem na długi spacer i wdychałem głęboko ciepłe powietrze. Gdyby to była wiosna, wydawałoby się jeszcze dosyć lodowate, ale po ostatnich mrozach odbiera się je jako rodzaj lżejszego powiewu. Ogromny, złoty księżyc w pełni, wiszący nad horyzontem, a potem coraz mniejszy na wysokim niebie, i już zamglony, ledwie widoczny. Czuję, że coś nadchodzi, coś niezwykłego się zbliża, jakiś wewnętrzny głos mówi mi, że będzie się działo… A zresztą u mnie zawsze coś się dzieje, a rozpoczęte projekty rozpalają moją wyobraźnię i przydają mi ogromnej energii. Zawsze mam co robić, tym bardziej, że pracuję według podjętych postanowień, wytyczonych szlaków, którymi podążam dość konsekwentnie. Niestety wdziera się też do mojego życia polskie barbarzyństwo, z jego nieodłącznymi atrybutami, zawiścią i chamstwem, poczuciem bezkarności i oszustwem. Jakkolwiek by nie było, będę dążył do szczytnych celów, zrobię co jest do zrobienia i pociągnę za sobą tych, którzy będą chcieli uczestniczyć w tajemnym rytuale naszego czasu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: