* * *

Dziwnie ubarwione, dramatyczne niebo pojawiło się wczoraj o zachodzie słońca. Mogłoby być maską jakiejś mrocznej tajemnicy, ilustracją dla wielkiego greckiego dramatu, albo tłem dla filmu grozy. Żadna z ludzkich sztuk nie jest w stanie dorównać pięknu i kreatywności natury, choć zdarzali się twórcy, którzy bliscy byli osiągnięcia ideału. Myślę tutaj o niektórych malarzach flamandzkich i włoskich, o surrealistach i hiperrealistach. Ale ta zmienność i niepowtarzalność, ta nieustanna metamorfoza w świecie naturalnym, te ulotne efekty, chwilowe rozmycia, stężenia, rozpryski, to da się tylko porównać z energetyczna mocą naszych mózgów, które w ułamku sekundy odbierają miliardy impulsów, „opracowują” je i umieszczają w odpowiednim miejscu w sieci powiązań nerwowych, tworzą na nowo w naszych głowach to, co pojawia się w świecie zewnętrznym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: