W STRONĘ NORWIDA…

Cyprian Norwid - Kartka z pamiętnika

Dziwna zima na przełomie ubiegłego i nowego roku… Ciepło jak wiosną, na drzewach powiększają się świeże pąki, rośnie trawa i czasem pojawiają się w niej kwiaty. Kaczory na Brdzie uaktywniły się i zachowują się jak w czasie godów, ścigając samice na dużych przestrzeniach. Zaczął się nowy rok, dwunasty w tym stuleciu – w wieku w którym umrze większość znanych mi osób i ja też odejdę w niebyt. To może jest najsprawiedliwsze z praw tego świata, wobec którego najwięksi złoczyńcy i najbardziej pyszni z pysznych są bezradni, jak miliony przed nimi, muszą pokornie schylić głowę i czekać na uderzenie niewidzialnego topora. Wychodzę wieczorem na spacer po osiedlu i przyglądam się światu pośród mgieł i deszczu, wędruję chodnikami i zachodzę do sklepów, zatrzymuję się przy wystawach księgarń i patrzę na ostatnie nowości. To jest rok bardzo ważny dla mnie, bo przecież teraz już każdy następny będzie coraz ważniejszy, inaczej nie doszedłbym tam, dokąd idę. Mobilizuję się do pracy, układam plan spraw do załatwienia, odrzucam to, co nie ma już dla mnie znaczenia, ale najbardziej ekscytuję się moimi najważniejszymi projektami. Po książkach o Mickiewiczu, Słowackim i Krasińskim, Cyprian Norwid woła do mnie z zaświatów i prosi by o nim nie zapominać… Nie zapomnę, nie odpuszczę i zmierzę się z jego wyobraźnią, przestudiuję całość dorobku i napiszę monografię, dopełniającą zamierzenie kulturowego opisu czterech wieszczów. Większość czytelników ma zaledwie pobieżną znajomość dorobku tego wielkiego człowieka i nie zdaje sobie sprawy z rozległości jego dokonań, o głębi myśli i wiedzy teologicznej oraz historiozoficznej. Już dawno w obrębie polskiej nauki humanistycznej powinny powstać duże zespoły, mające za zadanie opracowanie tematyczne dorobku wielkich pisarzy, wzorcową, nowoczesną publikację dzieł zebranych, stworzenie słowników języka, motywów, symboli itd. (…) Mija dwieście lat od urodzin Józefa Ignacego Kraszewskiego, a nie widać komplementarnego wydania dzieł wszystkich, opracowania listów, artykułów prasowych, nie mówiąc już o rysunkach, akwarelach, obrazach i kompozycjach muzycznych. Gdyby utworzyć wielki zespół, wyznaczyć radę naukową, wytyczyć dalekosiężne cele, a nade wszystko zapewnić stałe, elastyczne finansowanie, szybko powstałyby kolejne tomy, książki faktograficzne i albumy, a to, co jest dorobkiem nas wszystkich, ukazałoby się w jasnym świetle. W tym samym 1812 roku urodził się Zygmunt Krasiński, który na szczęście doczekał się takich badaczy i edytorów jak Paweł Hertz czy Zbigniew Sudolski, takich interpretatorów jak Maria Janion, ale próżno wypatrywać nowego wydania dzieł tego romantyka, próżno mieć nadzieję, że zostanie opublikowana całość spuścizny, w tak samo wyglądających tomach Dzieł zebranych. Im dalej od dziewiętnastego wieku, tym będzie trudniej, a ludzie nowego czasu mniej będą interesować się problemami romantyków, znajdą inne pola samorealizacji, zwrócą się ku innym twórcom. Takie to między innymi myśli przychodzą mi do głowy u początku roku, takie refleksje snuję, gdy przemierzam osiedlowe chodniki…

Reklamy

1 komentarz

  1. Adam said,

    2012/01/09 @ 20:44

    Z Norwidem nie jest tak źle,,, proszę zajrzeć na mojego bloga: http://norwidiana.blogspot.com/2011/11/dziea-wszystkie-cypriana-norwida.html
    Niebawem pozwolę sobie umieścić odnośnik do Pana bloga. Byle była wolniejsza chwila… Ukłony. Adam Cedro


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: