TRACZ NUROGĘŚ

Foto Tony Hisgett

Siedziałem wczoraj w piwiarni na brzegu Brdy, rozmawiałem z przyjacielem i kątem oka przyglądałem się pływającym na wodzie ptakom. Co chwila przemykało sporo kaczek krzyżówek, czasem pojawiała się jakaś łyska, ale moją uwagę przykuły przede wszystkim tracze nurogęsi (Mergus merganser), które od trzech czy czterech lat pływają po rzece i szybują nad nią. W dawnych czasach, tracz był ptakiem trudnym do zaobserwowania i pamiętam jakie zrobił na mnie wrażenie, gdy po raz pierwszy zobaczyłem go na jednym z jezior mazurskich. Wędrowałem wtedy wraz z kolegą szlakiem z Rucianego Nidy, poprzez Mikołajki do Piszu i po drodze trochę malowałem, czasem coś rysowałem, ale przede wszystkim chłonąłem piękno natury, pływałem w Bełdanach, Czarnej Hańczy i przy brzegach Śniardw i obserwowałem ptaki. Na nurogęsi natkniemy się w Europie i w Azji, w Ameryce Północnej, na Syberii, a także na chłodnych wyspach Oceanu Spokojnego. Brda przez wiele lat była bardzo brudną rzeką, ale teraz wraca do swojego pierwotnego stanu, oczyszcza się w naturalny sposób i dobrze widoczna jest w niej podwodna roślinność, płocie, okonie i klenie, które z górnego biegu wpływają w obręb miasta. Pojawiły się też rzadkie ptaki, które upodobały sobie czyste wody – ornitolodzy szacują,, że w Polsce jest zaledwie około tysiąca par traczy. Dlatego ucieszyłem się i długo stałem na brzegu jak zauroczony, gdy po raz pierwszy zobaczyłem nurogęsi na mojej domowej rzece. Samiec w szacie godowej ma czarną głowę z czubem i ostro zakrzywiony, czerwony dziób, a młode i samice mają brązowe ubarwienie głów i wyraźniej nastroszone czuby. Ptaki sprawiają wrażenie, że są białe, ale bliższa obserwacja lub przyglądanie się im przez lornetkę, odsłaniają subtelny odcień różu lub koloru łososiowego na puchu piersi i na piórach. Żywią się drobnymi rybami, owadami i skorupiakami, wyławianymi z dna zbiorników wodnych i rzek, ale nie gardzą także chlebem, który rzucają im ludzie. W odróżnieniu od innych kaczek, natura wyposażyła je w rogowe ząbki na dziobie, które pozwalają sprawnie chwytać pokryte śluzem ryby i porwane przez nurty larwy. Obecność tracza na czystych wodach związana jest z tym, że podczas polowań podwodnych posługuje się przede wszystkim wzrokiem. Ciekawostką jest to, że ptaki te – podobnie jak gągoły – zamieszkują obszerne dziuple, przede wszystkim opuszczone przez naszego największego dzięcioła – czarnego, albo żyją w szczelinach skalnych, dziurach na brzegach, w norach i spróchniałych pniach. Samica często „przewozi” młode na grzbiecie, co widziałem w maju z brzegu Niemna, w Kownie. Był to prawdziwy spektakl piękna naturalnego, ukazujący też trudności z jakimi borykają się ptaki przy wychowie piskląt. Wszak Niemen, w drugim co do wielkości mieście Litwy, jest już ogromną rzeką, z bardzo bystrym nurtem i młode nurogęsi były stale zalewane, wdrapywały się na kuper matki, spychając słabsze siostry i braci. Teraz, w drugiej połowie września, przyglądałem się tym ptakom szybko mknącym przy Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy, ustawiającym się momentami na przekór nurtowi. Biało-czarne i rudawe na głowach tracze nurogęsi, są w tej przestrzeni znakiem zmieniających się czasów, czystej wody i powrotu do miejsc, które przed wiekami do nich należały.

Foto Wikipedia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: