OBIEŻYŚWIAT

Na rynku pojawia się coraz więcej fachowych pism, zorientowanych na konkretnego czytelnika. Mnie szczególnie interesują periodyki zajmujące się naturą i podróżami. Właśnie wpadł mi w ręce kwartalnik „Obieżyświat”, pismo łączące elementy turystycznego przewodnika z otwartą formułą, znaną wcześniej z „kontynentów” czy „Poznaj Świata”. Już sama okładka, prezentująca piaski pustyni i ludzi podążających na wielbłądach, zachęca do sięgnięcia po ten magazyn. Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem główne artykuły o podróżach do Tunezji i Maroka, Norwegii i Szwecji oraz do Wietnamu i Indii. Łukasz Wall opisał swoją wyprawę do świętego, indyjskiego miasta Varanasi. Leży ono nad Gangesem i słynie z rytualnych kąpieli w tej wielkiej rzece. Autorowi udało się odzwierciedlić w tekście i na załączonych fotografiach niezwykłą mozaikę kulturową, wychyloną ku tradycji i eschatologii. Obok tętniących życiem ulic i targów, widzimy świątynie i uwieńczone sznurami kwiatów posągi, święte krowy i wypełnione pielgrzymami łodzie, schodkową architekturę i wiecznie płonące stosy kremacyjne. Z kolei Sebastian Durbacz przybliża współczesny Wietnam, z jego najpiękniejszymi zakątkami, od Zatoki Ha Long, poprzez rozlewiska Mekongu, z pływającymi targowiskami i dziewiczą roślinnością oraz fauną. Ten skansen komunizmu staje się ostatnio prawdziwym tygrysem gospodarki, a to przede wszystkim za sprawą turystyki i indywidualnych przedsięwzięć biznesowych jego obywateli. Choć wszędzie pełno symboli i haseł z poprzedniej epoki, to ludzie mają tyle swobody, by cieszyć się życiem i rozwijać swoje zainteresowania. Z Azji podążamy do Afryki, a pomaga nam w tym tekst i fotografie Moniki Witkowskiej, która odwiedziła Maroko. Autorka zaczęła podróż w Marakeszu, a potem wybrała się na wielbłądach na marokańską Saharę. Niestety zauważała wszechobecną tandetę, przygotowywana dla turystów – nawet Tuaregów udawali przebrani w niebieskie szaty Berberowie. Także tekst Bogusława Matuszkiewicza o Tunezji ma charakter przewodnikowego przybliżenia i jest bardziej relacją z podróży, niż pogłębionym studium. Bardziej spodobał mi się artykuł tego samego autora o Szwecji, w którym pojawiła się próba analizy skandynawskich fenomenów. Dobrym uzupełnieniem lekturowym w tym względzie było dla mnie też przybliżenie Norwegii, dokonane przez Annę Szulc. Podążamy z podróżniczką szlakami ku lodowcu Jostedals, poruszamy się rowerami i łodziami, a nawet nurkujemy w chłodnych toniach fiordów. Spośród innych relacji, chciałbym wyróżnić jeszcze w tymże „Obieżyświecie” relację Bogusława Nowaka z dalekiej wyprawy do Nowej Zelandii i zwiedzenia Parku Narodowego Tongariro. To tam, pośród dziewiczych, wulkanicznych krajobrazów, kręcono wiele scen Władcy pierścieni, a autorowi udało się wejść nawet na wysoki stożek Ngauruhoe. Krajobraz jest tam tyleż marsjański, co malowniczy i nieustannie przypomina jakim niezwykłym fenomenem jest życie pośród tak zjawiskowego i różnorodnego świata. Oczywiście w numerze przybliżanego tutaj periodyku znajdziemy też wiele innych ciekawych tekstów, różnorakie użyteczne informacje, relacje i recenzje, cenne jest też to, że sporo miejsca poświęcono polskim perłom turystycznym. W sumie ciekawa lektura, mogąca dopomóc w wyborze miejsca, gdzie chcielibyśmy spędzić wakacje lub interaktywnie wchodzić w świat natury.

Reklamy

1 komentarz

  1. 2010/07/26 @ 18:44

    Great idea, thanks for this post!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: