KUBICA – REAKTYWACJA

Zaczął się nowy sezon wyścigów Formuły 1 i Robert Kubica pokazał się w nowych barwach na torze w Bahrajnie. Będę oglądał wszystkie wyścigi, a może też uda mi się jeden, dwa zaliczyć na żywo. Wczoraj zasiadłem też przed telewizorem i śledziłem przebieg pierwszego starcia. Niestety – mimo zmiany barw – nic się nie zmienia… Polski kierowca jakby się nie rozwija, stale lokuje się gdzieś w środku, albo pod koniec stawki. Jestem wielkim fanem tego młodzieńca, ale boję się, że jego nastawienie do sportu jest niewłaściwe. On stale mówi, że wszystko przebiegło znakomicie, a on zrobił to, co się dało. Tymczasem inni młodzi kierowcy, z którymi udanie ścigał się w innej formule, zostali mistrzami świata, stają stale na podium. Hamilton jest już wielką indywidualnością, Vettel także, Alonso nie do doścignięcia… tylko Kubica stoi w miejscu… Niby dyrektorzy techniczni są z niego zadowoleni, niby go chwalą, ale wciąż coś stoi na przeszkodzie, a to jakieś awarie, a to ktoś w niego wjedzie, innym razem opony są złe, zawieszenie, dziury w torze itd. Może się mylę, ale nie widzę tej młodzieńczej pasji, jaką prezentował ten mężczyzna na początku swojej drogi. Potrafił na starcie wystrzelić jak strzała do przodu, świetnie wyprzedzał w walce i rozwijał ogromne szybkości. Teraz – szczególnie w wywiadach – prezentuje postawę najlepszego kierowcy, któremu wszyscy przeszkadzają. Nigdy nie denerwują go porażki, wszakże zrobił, co się dało… A w tym czasie Vettel ma pole position, Hamilton staje na podium, Rosberg jest w czołówce, nie mówiąc już o zaprzyjaźnionym z naszym kierowcą Alonso… Może się mylę… Może Kubica jeszcze się obudzi… Na razie prezentuje postawę zadowolenia z marnych wyników. No bo kogo zachwyci to, że wyprzedził Buemi’ego lub Pedro de la Rosę…? Zadaniem kierowcy wyścigowego, a szczególnie tak utalentowanego, są kolejne wygrane, dobrze punktowane miejsca w pierwszej trójce i na końcu sezonu wielka radość… Inna sprawa, że władze Fédération Internationale de l’Automobile (FIA) też mogłyby sobie odpuścić te ciągłe innowacje. Teraz zabroniono tankowania w czasie wyścigu, co spowodowało, że samochody na początku ruszają się jak ciężarne krowy. Zawsze coś ciekawego działo się  podczas tych tankowań, zawsze wzmagała się dramaturgia. Także zwężenie przednich opon w bolidach nie było dobrym pomysłem, skoro nawet taki mistrz jak Schumacher ma kłopoty z utrzymaniem samochodu w torze jazdy. Teraz jest tak, że po ustawieniu się samochodów w ciągu wyścigowym, praktycznie niewiele się dzieje…   Może się mylę, ale chciałbym oglądać zapierające dech w piersiach widowisko, a nie bolidy jadące jak po sznurku… Pewnie się mylę… Może jednak Kubica i jego koledzy zafundują nam w tym sezonie prawdziwe sportowe przeżycia…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: