PERU – DZIESIĘĆ SOLI

Dzisiaj zaczynam wprowadzać do mojego dziennika wizerunki banknotów świata. Postaram się też przybliżać emblematykę i przedstawienia pojawiające się na nich. Każde hobby powinno mieć wymiar edukacyjny i tak też jest w moim przypadku. Przywożąc banknoty z różnych wypraw zagranicznych, kupując je u filatelisty, szukam tych najbardziej interesujących i mówiących wiele o miejscach, zwierzętach, czasie i ludziach.

Banknoty peruwiańskie wyróżniają się niezwykłą urodą. Ich projekty – jak większość biletów płatniczych banków południowoamerykańskich – przygotowane zostały w pracowniach firmy Thomasa de la Rue. Na stronie pierwszej podano datę emisji – 17 listopada 1976 roku – oraz oznaczenie serii, numer i podpisy urzędników bankowych. Na środku umieszczono tarczę z godłem, a na nim wyobrażenia guanako, krzewinki yalca, rogu hodowanych w Peru owiec, a także winnej latorośli. Po lewej stronie widzimy charakterystyczne domostwo galeriowe, spotykane niemal w całej Ameryce Południowej, natomiast po stronie prawej znajduje się podobizna Inki Carcilaso de la Vegi, trzymającego Biblię oraz – w tle – przedstawienie Chrystusa na krzyżu. Cała strona banknotu pokryta jest także, ledwie dostrzegalnymi, inskrypcjami indiańskimi. Bilet ten nie posiada znaku wodnego. Prezentowany Inka Carcilaso de la Vega był autentycznym Indianinem, synem inkaskiej księżniczki i hiszpańskiego konkwistadora. Urodził się w Cuzco w roku 1539. Jako kilkunastoletni chłopak opuścił Amerykę Południową i nigdy już do niej nie powrócił. Większą część dorosłego życia spędził w Hiszpanii, a będąc już starym człowiekiem spisał głośne kroniki Inków, z których potem obficie czerpali badacze państwa Tupaca Amaru i Sayri Tupaca. Niestety, nie zawsze pisma te odzwierciedlają rzeczywisty charakter życia w prekolumbijskiej Ameryce. Zeuropeizowany  Kreol, pragnąc uwznioślić dzieje swego ludu wiele zmyślał i często koloryzował. Jego dzieło pozostaje jednak skarbnicą wiedzy o obyczajach, mądrości i problemach dawnych Indian. Na drugiej stronie banknotu – pośród wyłaniających się z tła zapisów indiańskich – przedstawiona została panorama jeziora Titicaca. W języku keczua titi oznacza ołów, a caca – góry. Jest to największe wysokogórskie jezioro świata. Jego powierzchnia wynosi 8,3 tys. km kwadratowych, a głębokość dochodzi do 304 metrów. Zbiornik ten znajduje się na wysokości 3812 metrów n.p.m., czyli znacznie wyżej od najwyższego szczytu w Polsce. Okoliczni mieszkańcy zajmują się tam przede wszystkim rybołówstwem i wyplataniem koszy, różnych pojemników i łodzi. Na banknocie ukazano właśnie sześć charakterystycznych łodzi trzcinowych zwanych Bolsa, splecionych ze specjalnie przygotowanej trzciny. Najpierw suszy się ją i układa w długie wiązki, a potem formuje się je i łączy naturalnym włóknem w bale, które tworzą łódź. Może ona pływać około trzech lat, po czym namaka i trudno nią sterować.  W dali, za horyzontem, widać Andy Środkowe – obniżenie tektoniczne miedzy Kordylierą Zachodnią a Wschodnią, część zwaną Altiplano. Plastycy z firmy Thomasa de la Rue znakomicie uchwycili klimat tego miejsca – stale zachmurzone, „ołowiane”, mroczne niebo, opary unoszące się nad chłodną tonią Titicaca, gdzieniegdzie tylko skromna roślinność wysokogórska i powab egzotycznej tajemnicy. Nie ulega wątpliwości, że banknot Bance Central de Reserva del Peru, o wartości dziesięciu złotych soli, jest jednym z najurodziwszych biletów płatniczych świata.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: