* * *

Po ostatnich szarugach i deszczach, pojawiło się między chmurami trochę słońca. Zaraz też świat nabrał barw i chce się żyć, wraca energia i nadchodzi czas wielkiego pisania. Niestety, trochę narosło mi zaległości i muszę je szybko zniwelować, ale przecież myślami jestem przy moich dużych książkach, które stale piszę i wzbogacam i może w przyszłym roku opublikuje pierwszą z nich. To będzie dobry rok – 2010 – przynajmniej w zapisie, bo przecież nie wiemy co może nam przynieść przyszły czas. Na pewno będzie to dla mnie okres ostatecznego porządkowania moich spraw, ważnych decyzji i właśnie finalizacji.  Czasem słyszę od ludzi, że sporo zrobiłem, zgromadziłem bardzo duży dorobek, wypromowałem wielu magistrów, napisałem i opublikowałem dziesiątki książek, setki artykułów pojawiły się w licznych periodykach, wraz z wierszami, opowiadaniami, fragmentami powieści. Może tak to wyglądać, ale ja czuję niedosyt i wciąż prę do przodu – wiem też, że niebawem dojdzie do prawdziwej erupcji moich działań. Skończył się czas podróży, wykładów i konferencji, więc mam do dyspozycji długi przedział czas na pisanie. Zanim zacznie się bieganina świąteczna i zamknie się rok, muszę jeszcze bardzo przyspieszyć. I zrobię to…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: