JONIZATORY PRZYSZŁOŚCI

Po długiej podróży i dwukrotnej zmianie czasu, dopadło mnie przeziębienie i osłabienie. Na szczęście odespałem co trzeba, wygrzałem się w łóżku i szybko wracam do sił. Coraz trudniej będzie ludziom radzić sobie z globalnymi infekcjami i nie pomogą tutaj mierniki temperatury na lotniskach i w hotelach, wszakże zawsze można zbić gorączkę i wsiąść do samolotu z grypą, zapaleniem płuc, jakimś rodzajem przeziębienia. Jak powszechnie wiadomo w maszynach latających jest zamknięty obieg powietrza, a zatem ludzie zarażają się w cyklu przyspieszonym, przenosząc źródła zakażenia z dalekich obszarów. Zwykle, po długich lotach, miewam jakieś infekcje, ale jestem już na to przygotowany i biorę ze sobą odpowiednie leki. Tak było i tym razem, ale tuż pod koniec wyprawy poczułem się gorzej i do samolotu wsiadałem już osłabiony. Przez cały czas ratowałem się witaminami i innymi lekami, ale może akurat złapałem jakiś rodzaj wirusa czy bakterii z Afryki, Australii, może z wysp Oceanu Spokojnego – kto to wie. Jako dawny miłośnik literatury science fiction myślę czasami o wynalazku, który mógłby dopomóc ludzkości. Przy obecnym stanie techniki można by wprowadzać na ziemi stopniowo, w coraz to innych regionach, jonizatory,  które by wychwytywały krążące w powietrzu chorobotwórcze drobiny. Niszcząc je, jednocześnie oczyszczałyby to, czym oddychamy i wpuszczały do atmosfery gazy uszlachetnione. Wszakże większość chorób bierze się z powietrza, którym oddychamy i które nasączamy naszymi nośnikami chorób. Takie urządzenia miałyby w pamięci wszystkie najgroźniejsze wirusy i ich modyfikacje, bakterie różnych szczepów lub jakieś inne złe odczyny. Dzisiaj może to się wydawać niepodobieństwem, ale kto na początku dwudziestego wieku myślał o nieograniczonym rozwoju techniki, kto mógł sobie wyobrazić statki kosmiczne i skomputeryzowane domu. Chyba tylko Jules Verne…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: