ŁUCJA DANIELEWSKA – PIĄTA ROCZNICA ŚMIERCI

23 sierpnia minęła piata rocznica śmierci Łucji Danielewskiej, z którą byłem bardzo blisko zaprzyjaźniony i której zawdzięczam przekłady dwóch książek na język chorwacki – wspominam ją i nie mogę uwierzyć, że już minęło tyle czasu. Dopiero co rozmawialiśmy ze sobą, mieliśmy wspólne plany, opowiadaliśmy sobie o ostatnich podróżach. Dzisiaj uświadomiłem sobie jak bardzo mi jej brakuje i jak wielką poezja polska poniosła stratę.


DANIELEW1Łucja Danielewska tworzyła wokół siebie rozległą aurę poetycką i rozsiewała jakieś, trudne do określenia, ale wyraziste, zjawiskowe, liryczne feromony. Jej dorobek literacki jest imponujący I pozwala właściwie ocenić fenomen tej twórczości – powstającej przez wiele lat w samotni, zmagającej się łagodnie z nieprzychylnością świata, docierającej w ciszy i spokoju do miejsc, które istnieją tylko na mapach serdecznych. To były poszukiwania ostateczne i wybory ostateczne, chwile jaskrawe i najjaskrawsze, momenty rozświetlające jaźń i przekazujące w słowie magnetyzm  w n e t r z a. Gdy czyta się te wiersze po latach, często czuje się dreszcz, albo jakieś omdlenie, chwilowe porażenie, nostalgię  – tyle w nich jest prawdy o świecie i człowieku, tyle jest autentycznego istnienia. Od fundamentu słowa do konstrukcji metaforycznej, od podstawy znaczenia do energii międzysłownej, wszystko w tej poezji jest przemyślane, logiczne, skończone. A przecież poetka nie planowała swoich utworów z góry, w najdrobniejszych szczegółach – one jakby spływały na nią, powstawały jak nagły błysk, materializowały się w myśli i słowie, a potem wymagały zaledwie niewielkiego szlifu, małego retuszu, postawienia kropki nad i. Liryki Łucji mówią o sprawach codziennych i wyjątkowych, o tym co proste i skomplikowane i zawsze roztaczają szeroką perspektywę, zawsze odsłaniają rzeczywistość pełną, konkretnie obwiedzioną lirycznym konturem. Subtelność tej poezji pozostaje jej wewnętrznym szyfrem, jakby miękkim podkładem, na którym wylądować może ptasi puch i zraniony ptak, płatek róży i konar drzewa. Metoda poetycka autorki polega na dopełnianiu i wypełnianiu brakujących sensów, na nieustającym czuwaniu przy słowie i obdarzaniu go ciepłem, nowym, jaśniejącym pośród znaczeń, sensem naddanym. Metafora i obraz, symbol i porównanie dopełniają się nieustannie w każdym wierszu, w każdej powołanej do życia rzeczywistości. Takie tworzenie ma w sobie element pierwotnej kosmogonii, nieustającego wznoszenia się bytów ku górze, ciągłej walki o kształt i niezależność. Poetka staje śmiało naprzeciw wyzwaniom i tworzy podwalinę dla słów, dla tego co ewokowane, co przeczute, a potem utrwalone na papierze. Nieodparte wrażenie, jakie pozostaje po lekturze tej poezji, to adekwatność słowa i jego treści w stosunku do skomplikowania i złożoności świata. Każda drobina, okruch każdy, każdy drżący byt znajduje w niej oparcie, zostaje pochwycony i umieszczony na właściwym miejscu, w odpowiedniej przestrzeni lirycznej. Tak, warstwa po warstwie i poziom za poziomem tworzą się przestrzenie, które odkryć można tylko podczas wrażliwej lektury, tylko w chwili odtworzenia pierwotnej energii wiersza – jego stawania się i zastygania na zawsze. Nie na darmo miała i ma autorka spore grono zaprzysięgłych adoratorów jej twórczości, wszak daje im ona to, co zwykle pozostaje głęboko ukryte albo spowite mgiełką niedomówień, otoczką leciutkiego kamuflażu. Tutaj wszystko jest tajemnicą, a zarazem wszystko jest jawne, odsłaniające powab chwili… Tylko taka otwartość i zarazem mistyka, pozwalają zbudować intymna więź pomiędzy poetką, słowem i czytelnikiem – pomiędzy obrazem konstruowanym i ukierunkowanym, a w końcu – odebranym lirycznym komunikatem. To przypomina przepływ impulsów elektrycznych, albo nagłe wyzwolenie się energii kinetycznej. Słowa i metafory lśnią, żyją swoim życiem i jakby przyzywają czytelnika: przyjdź, wejdź do mojego świata I zostań w nim… Bądź wrażliwy…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: