PSALMY PO HISZPAŃSKU

W Hiszpanii i Gwatemali ukazała się moja kolejna książka poetycka. Tym razem Renato Vasquez-Velasquez i Danuta Mucha przetłumaczyli moje Psalmy świetlistej chwili. Wielkie podziękowania należą się też mojej wspaniałej przyjaciółce z USA, która dopomogła finansowo w opublikowaniu tej pięknej edycji. Starałem się w tym tomiku oddać głębię przeżycia mistycznego, a także nawiązać do tradycji biblijnej i jednej z najwspanialszych jej form literackich – psalmu. Czy to mi się udało – trudno wyrokować – pojawiło się wszakże kilka recenzji, z których sporo dowiedziałem się o tych wierszach. Napisane utwory zawsze są dla mnie tajemnicą i często się zdarza, że czytane po latach, zaskakują mnie. Zastanawiam się wtedy, czy to rzeczywiście ja je napisałem? Miałem wiele żarliwych uniesień poetyckich, kiedy kolejne frazy, strofy, wersy spływały mi z pióra lekko i prawie w skończonej formie. Ale też zdarzało się, że jakiś wiersz zaczynałem pisać na początku lat osiemdziesiątych, a kończyć pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Tutaj – przy okazji tomu psalmów – był to dość wyrazisty rzut poetycki, jakby te teksty dyktował mi daimonion. Pamiętam wypowiedzi Miłosza o głosie wewnętrznym i przy okazji tego zbioru, też mogę powiedzieć, że miałem wrażenie, iż ktoś przeze mnie te wiersze wypowiada. Cieszy mnie kolejna książka, a szczególną radość budzi wspaniała szata graficzna, z wykorzystaniem słynnego autoportretu Albrechta Dürera. Napisałem wiersz o nim i może dlatego wydawnictwo wybrało ten obraz na okładkę. To jednak tylko jeden, bardzo ważny element, są jeszcze fragmenty grafik tego wielkiego Niemca, przebijające z czekoladowego koloru okładki. Całość została wydrukowana sepią, co przydaje wydawnictwo niezwykły charakter i dobrze komponuje się z drzeworytami, wybranymi jako ilustracje do wierszy.

Reklamy

1 komentarz

  1. N.S. said,

    2009/07/24 @ 23:04

    Ciekawy pomysł, ale kolorystycznie bardziej podoba mi okładka polskiego wydania. Myślę, że poezja jest jedną z najtrudniejszych rzeczy do przetłumaczenia, ponieważ tłumacz musi ją „na nowo napisać”,żeby dobrze oddać poetyckość języka. Czy mógłby Pan umieścić na blogu hiszpańskie wersje wierszy: „Litania grecka” i „Sen Krzysztofa Kolumba”?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: