KOS

Kos

Kolejne spotkanie ornitologiczne – podczas długiego spaceru przez las widziałem kilka kosów (Turdus merula). Przelatywały ku prześwietlonym, wysokim drzewostanom, albo przysiadały na gałęziach, przy drodze. Są dość płochliwe, więc szybko umykały przede mną z wielkim hałasem. Znam dobrze ich głosy, więc słyszałem je także, gdy znikały w głębinach krzewów, świerków i jodeł. Należą do rodziny drozdowatych i są powszechne w całej niemal Europie, a także w środkowej, południowej i wschodniej Azji. Czasem spotyka się je u nas w zimie, bo populacje miejskie nie odlatują. Natomiast większość mieszkańców lasów, skrajów pól i opuszczonych parków, cmentarzy, przelatuje w październiku i listopadzie na południe Europy. Wracają w marcu i kwietniu i zaraz dają o sobie znać pięknym śpiewem, głosem o wysokiej, napastliwej barwie. Ptaki te są jednolicie czarne, z lekkim połyskiem, ale wyróżnia je żółty dziób u młodych osobników, a wyraziście pomarańczowy u starszych. Wokół oka mogą mieć żółtawą obrączkę. Samica – jak zwykle u ptaków – jest mniej efektowna, brązowawa, czasem lekko zielonkawa, z niewyraźnymi plamami na spodzie i rozjaśnieniem na podgardlu. Dziób ma zwykle brązowy i jest trochę bardziej płochliwa od jej rezolutnego towarzysza życia. Kosy latają, ale też sporo spacerują i skaczą lekko po ziemi, gdzie szukają owadów i ślimaków, a także nasion. Idąc przez las nagle napotkałem młodego kosa, który pozwolił mi podejść na odległość jednego metra. Wyraźnie był mną zaciekawiony, skakał koło mnie i oddalał się by zaraz wrócić i przyglądać mi się z bliska. Patrzyłem na niego z uśmiechem i trwałem w bezruchu kilka minut. W końcu nakrzyczał nas mnie, zamarkował odlot, jeszcze raz przysiadł i w końcu rzeczywiście odleciał ku pobliskim krzakom czarnego bzu. Gdy to piszę, o wpół do dziesiątej wieczorem, gdzieś tam teraz siedzi na gałęzi i śpi. Życzę Ci dobrej, spokojnej nocy sympatyczny kosie…

Reklamy

1 komentarz

  1. lebioda said,

    2009/06/16 @ 19:49

    O, przede mną jeszcze kilka godzin pracy… Ale lubię to i cieszę się, gdy
    z drukarki wychodzi nowy tekst… Dziękuję za komentarz.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: