ODCIŚNIĘTY KSZTAŁT

W ostatnich dniach trochę podróżowałem koleją i autobusami – byłem w Białymstoku i w Wałczu. Po drodze podziwiałem piękne polskie pola, pokryte teraz równomiernie żółcieniami. Tak kwitnie rzepak, który w połączenia z pasmami zieleniejących zbóż daje te wspaniałe efekty przeplatających się pasów, kwadratów i prostokątów barwnych. Jeśli do tego dodamy kwitnące jeszcze lilaki i dosłownie tryskające barwami forsycje, czeremchy, tamaryszki drobnokwiatowe, czarny bez i japońskie wiśnie, otrzymamy świat rozjaśniony, promieniejący i kolorowy. Przypominają mi się zdania z powieści, nie-powieści Edwarda Stachury Wszystko jest poezja, niegdyś dla mnie bardzo ważnej: Znam takich, którzy wysiadają na jakiejś stacji albo wprost wyskakują z pociągu (nie trzeba pośpiesznego), żeby wejść w krajobraz, który ich nagle olśnił. Żeby być w nim. Wtopić się weń. Być jedną linijką, jednym wersem w tym wierszu. Taki skok z pociągu albo nagłe wysiadanie na stacji niedocelowej i pójście przez pola, na przełaj, na sagę – jest przepięknym wierszem, tyle że nie zapisanym na papierze. Ale ja myślę, że zapisany zostaje w powietrzu, odciśnięty zostaje w powietrzu kształt tego wiersza (…). Tak, zawsze lubiłem chodzenie przez pola i przyglądanie się różnorodności wybuchającej przyrody. Sporo o niej wiem, znam wiele roślin i drzew, rozróżniam ptaki i inne zwierzęta, ale najbardziej pociągają mnie te chwile, gdy coś odkrywam: jakiś dziwny, błyszczący kamień, owada z chitynowym pancerzem, opalizującym barwami , polny kwiat, którego nigdy wcześniej nie widziałem. Mogę siedzieć wiele minut w miejscu i obserwować struktury krzewów, chwastów (np. pleniących się zarośli lebiody…), rysunki na wtopionych w ziemię głazach, sieci wyrw i rys w ziemi. Wyodrębniam głosy ptaków i wsłuchuję się w nie, ale też – tak jak Stachura – szukam w powietrzu odciśniętych kształtów poezji.

2 Komentarze

  1. lebioda said,

    2009/05/14 @ 6:43

    Szukam i takiego kształtu, choć najpełniej odciska się on we mnie i we wnętrzach osób których kocham.

  2. 2009/05/14 @ 11:44

    Kunsztownie i z miłością odtworzony skrawek ojczystej ziemi, wzruszająco przypomina
    niezapomniane wiosny z lat dziecinnych i ciśnie się na usta „Żal” Chopina…..


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: