PSALM XII

młody wilk stanął na skraju urwiska i spojrzał
na mroczną dolinę – w dole leniwie płynęła
rzeka i wiatr poruszał gałęzie sosen a jodeł
przez bród przechodziły mnogie stada bizonów
chwiał się lazur wieczorny nad lasami
krzyczała głośno szkarłatna tanagra
i w dali niedźwiedź łowił
w bystrzynie łososie

młody wilk wciągnął w nozdrza powietrze
i poczuł zapach cielaka wyszukał go między
samicami i ruszył powoli zboczem przepaści
ścieżka prowadziła w dół zakosami ku skale
skąd skoczył na malca

lodowaty przestwór przeszyło żałosne beczenie
i krew trysnęła z karku cielaka bizony spłoszone
przyspieszyły kroku – tylko samica przystanęła
spojrzała na zabójcę i wierzgnęła z rozmachem
tylnymi kopytami

czaszka młodego wilka pękła jak cienki lód
i mózg trysnął na wszystkie strony – stado
ruszyło naprzód umilkły drozdy a tanagry
na brzegu rzeki zostały dwa szybko stygnące
strzępy mięsa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: