SEN V

Wiosłowałem równomiernie i powoli oddalałem się od brzegu. Przede mną ciągnęła się wielka gładź wodna, połyskująca i mieniąca się w słońcu odcieniami złota, srebra i platyny. Kolorowe plamy migotały w pobliżu i ostrze wiosła rozcinało je raz za razem. Z boku napływały ciepłe mgły i opary, a w dali słychać było wołanie drapieżnego ptaka, kołującego nad tonią i wypatrującego zdobyczy. Napinałem mięśnie, przybliżałem i oddalałem od siebie drzewce, a łódź doskonale wnikała w coraz dalsze tonacje szarości i seledynu, błękitu i gęstej ultramaryny. Myślałem o rybach, stojących przy dnie jeziora i śniących o nowym poranku i o cieple nadchodzącej wiosny. Bezgłośna błyskawica zalśniła na nieboskłonie i rybołów wrzasnął głośno tuż nad moją głową. Ona siedziała na rufie i patrzyła niebieskimi oczyma na mnie. Miała platynowe włosy, lśniące usta i lekko zaostrzony nos, a rysunek jej ud przypominał japońską kreskę. Była naga i przy każdym odepchnięciu wioseł jej pełne piersi poruszały się lekko, leciutko. Nabrzmiałe sutki sunęły przez chłodne powietrze i pieszczone przez wiatr, czekały na ciepłą dłoń. Miała rozsunięte nogi, a ręce zwisały lekko i opierały się o biodra. Promienie tak ją oświetlały, że wyglądała jak antyczna rzeźba bogini łowów. Nuciła ledwie słyszalną pieśń i czasem, szybkim ruchem, odrzucała włosy do tyłu. Patrzyłem na nią jak na wyciąganą z wody piękną rybę, jak na kamień wypolerowany przez fale i na piasek schodzący dostojnie pod wodę. Nagle przestała śpiewać, stanęła na tylnej desce, odwróciła się do mnie, coś szepnęła i skoczyła do wody głową w dół. Jeszcze przez chwilę ją widziałem, jeszcze jej połyskujące uda i piersi zalśniły w toni. Czekałem aż wypłynie, aż pojawi się jak perkoz daleko ode mnie, ale tylko w dali majaczyły dwa samotne łabędzie i wiatr równomiernie naginał trzciny do tafli. Jakże cierpiałem i jak bardzo za nią tęskniłem, jak szukałem jej z każdej strony. Moja łódź oddalała się od miejsca, gdzie przed chwilą skoczyła, coraz bardziej i bardziej… bardziej i bardziej…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: