* * *

Świat biegnie do przodu, pojawiają się nowe urządzenia i gadżety. Nie wyobrażamy już sobie życia bez komputera, Internetu i e-maili. Prawdziwą rewolucją w komunikacji stały się telefony komórkowe, które pozwalają skontaktować się z różnymi osobami w każdym punkcie miasta, kraju, świata i w dowolnej chwili. Ostatnio wielką frajdę sprawia mi słuchanie mp3 w podróżach i podczas przejazdów do pracy. Te stracone godziny nabrały nagle uroku i patrzę na świat jaśniejszym wzrokiem. Słucham moich muzycznych guru: Cohena, Dylana, Simone’a i Garfunkela, Baez i wiele utworów z czasów mojej młodości. Wykonują je zespoły Slade i Black Sabath, Led Zeppelin, ale lubię też Beatlesów i wielu wykonawców z lat sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych. Trudno byłoby tutaj wszystkich wymienić, bo w moim telefonie, na specjalnej karcie dodatkowej, są setki utworów. Nie brakuje też wielkich dzieł z zakresu muzyki poważnej, Haydna, Mozarta, Bacha, Vivaldiego i Telemanna. Gdy zakładam słuchawki na uszy, odgradzam się od świata, który przez to staje się mniej drapieżny – słucham piosenek, muzyki instrumentalnej i pojawia się jakiś szersza perspektywa, jakby nagle życie nabierało głębi i z powrotem stawało się opowieścią o jakimś człowieku, w jakimś mieście, w jakiejś podróży, w jakiejś części kosmosu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: