* * *

Bliskość drugiego człowieka… Bez niej życie nie miałoby sensu i byłoby marną wegetacją. Dotyk złączonych dłoni, uśmiech i spojrzenie w oczy… Jakże wiele znaczą i jaką mają siłę w zimnym świecie. Współtworzą nasze terytorium intymne i odgradzają je od świata złych ludzi, od niszczycielskich praw obowiązujących w społeczeństwie, od chłodu kosmosu. Ważne jest by mieć takiego kogoś, by go znaleźć i włączyć do swojego świata. Tutaj jednak nie ma reguł i czasem, ci bliscy, nie pozwalają się zaanektować. Stosując terminologię wojskową, mamy do czynienia z pierwszymi zwiadami, ze spotkaniami oddziałów, potem z potyczką partyzancką, aż w końcu dochodzi do wojny. Nawet jeśli skończy się ona rozejmem, to już nic nie będzie takie samo… Dlatego wzrusza mnie, gdy widzę ludzi – szczególnie młodych – jak tulą się do siebie w pociągach, w autobusach, jak szukają swoich dłoni i muskają się ustami. Delikatnie, tak by inni podróżni tego nie zauważyli. Takie muśnięcie ust symbolizuje ludzką dążność do czynienia dobra i opiekowania się sobą nawzajem. Bliskość drugiego człowieka… Bez niej życie nie miałoby sensu…

3 Komentarze

  1. LTD said,

    2009/01/11 @ 21:58

    No właśnie…

  2. Aura said,

    2009/01/11 @ 22:35

    no… nie miałoby sensu…

  3. LTD said,

    2009/01/11 @ 22:59

    Zatem: Let’s clasp…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: