* * *

Nadeszły siarczyste mrozy. Gałęzie drzew, niczym delikatna japońska grafika, pokryły się szronem i połyskują w słońcu. Pośród nich widać teraz doskonale kawki, sroki, gawrony, czasem sójki, sikorki, mazurki. Rzadziej jemiołuszki i gile. Szczygły zbierają się w duże stada i przelatują z gęstwin krzewów na wyższe drzewa. Świat wygląda majestatycznie i rześko, choć mgły powodują, że dal matowieje i rozmywa się. Wieczorem pojawia się ledwie widoczny sierp księżyca i wyrazista jutrzenka, czyli Wenus. Wędruję pomiędzy drzewami i przyglądam się przyrodzie, obserwuje ptaki. Powoli rok 2008 przechodzi do historii – zbliża się ostatni wieczór i ostatnia noc, pełne hałasu i strzelających w niebo fajerwerków. Lubię patrzeć na te iluminacje, a zarazem zawsze mam w sercu smutek, bo przecież coś we odchodzi bezpowrotnie, coś przypomina, że trzeba się śpieszyć…

Reklamy

2 Komentarze

  1. Zawieruszona said,

    2008/12/31 @ 20:49

    Czasem nie warto myśleć sobie, że coś nas pospiesza. Spieszymy się i bez tego. Spieszymy się ciągle, ciągle gdzieś biegniemy, ciągle tchu nam brak. Co roku tylko bardziej to zasmuca.

    Z całego serca życzę by ten nadchodzący dzisiejszego wieczoru rok był zwyczajnie lepszy od poprzedniego. Tak po prostu…

  2. LTD said,

    2008/12/31 @ 21:54

    Dziękuję bardzo i Pani także życzę wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. Niechaj będzie to czas wszelkich możliwych spełnień i radości.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: