KTÓŻ JAK BÓG

Czas świąteczny kieruje moje myśli ku świętości, więc sięgam po niezwykły periodyk, który czytuję regularnie. To pismo michalitów „Któż jak Bóg”, z podtytułem Dwumiesięcznik o Aniołach i życiu duchowym. Tytuł magazynu, to nic innego jak tłumaczenie z hebrajskiego: מיכאל (Mîchā’ēl), imienia najważniejszego archanioła i jego zawołania, po buncie Lucyfera. To on wystąpił jako pierwszy i zawołał: Któż jak Bóg, a potem poprowadził hufce anielskie do walki. W Nowym Testamencie ukazywany jest jako zwycięzca w walce z szatanem. Mnie kojarzy się przede wszystkim z licznymi dziełami malarskimi, w tym z Sądem Ostatecznym Hansa Memlinga, a także z pięknymi ikonami, które oglądałem na Białorusi, w Kijowie i w synagogach wileńskich. Zaopatrzony w ognisty miecz i wagę do mierzenia dobra i zła, staje do boju z najgorszymi demonami. Jednym z moich głębokich pragnień jest podróż do Francji, do klasztoru Mont Saint-Michel oraz do groty Gargano we Włoszech – dwóch niezwykłych miejsc kultu. Byłem kiedyś w San Giovanni Rotondo, blisko Gargano, ale nie interesowałem się wtedy jeszcze tak bardzo św. Michałem. To jego wzywa się i prosi o pośrednictwo podczas egzorcyzmów i on odprowadza chrześcijan, po śmierci, do wieczności. Modlitwa do niego, a zarazem egzorcyzm prywatny, brzmi tak: Święty Michale Archaniele! Broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Książę niebieskich zastępów, Szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Wiele godzin spędziłem słuchając utworu Mike’a Oldfielda Mont Saint Michel, z płyty Voyager.

Lektura nowego numeru pisma michalitów przynosi relację z sesji naukowej poświęconej najsilniejszemu archaniołowi, która odbyła się we wrześniu w Miejscu Piastowym. Jest też opowieść o prof. Wincentym Kućmie, który ma w swoim dorobku pomniki św. Michała. Na zdjęciu odnalazłem siostrę Dawidę Ryll, którą poznałem podczas wyprawy do Włoch. Pisze ona wspaniałe wiersze, wyciszone, delikatne, jakże różne od rozgwaru poezji, z którą miewam do czynienia podczas spotkań z nawiedzonymi autorami. Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł ks. Edwarda Stanieka o biblijnym Jakubie, tekst Anny Krzywonos o bł. ks. Bronisławie Markiewiczu. Niezwykle innowacyjny i mądry jest też wykład ks. Tomasza Stępienia o panowaniu aniołów nad przestrzenią. Cytuję tutaj fragment tego wykładu: Warto uświadomić sobie, że panowanie aniołów nad przestrzenią jest całkowite. Jest to prosta konsekwencja panowania aniołów nad materią w ogóle. To znaczy, że nie ma dla nich znaczenia, jak bardzo odległe od siebie są początek i koniec ruchu. Obojętnie, czy są to metry, czy lata świetlne, zawsze poruszanie się przebiega w ten sam sposób: anioł przestaje być obecny w jednym miejscu i zaczyna być obecny w drugim. Ciekawa to formuła i zastanawiająca w świetle literatury SF, gdzie teleportacje i równie nagłe przeniesienia, są dobrze znane. Powyższe uściślenia znajdują swoje potwierdzenie w tekście o Tertulianie (ok. 155-230), rzymskim retorze i prawniku, pochodzącym z Kartaginy. Herbert Oleschko kreśli jego sylwetkę w cyklu Aniołowie według Ojców Kościoła i cytuje fragment Apolegetyku, w którym czytamy o skrzydlatych duchach: w jednej chwili są wszędzie, cały okrąg ziemi jest im jednym miejscem. W numerze pisma znajdziemy też ciekawy artykuł Żanety Groborz-Mazanek o akwareli Williama Blake’a przedstawiającej Hioba, przeczytamy też syntetyczny tekst ks. Jerzego Misiurka pt. Michał Archanioł w objawieniach świętych. W czasopiśmie są też relacje z podróży, recenzje książek i sztuk teatralnych o aniołach, a całość – w cyklu o świątyniach pod wezwaniem św. Michała – zamyka przybliżenie kościoła i parafii w Dębnie (Karpaty Zachodnie). Moją uwagę przykuła też fotografia kaplicy św. Michała Archanioła na stożku wulkanicznym w Le Puy we Francji – w zdumiewający sposób kult tego świętego związany jest ze strzelistością i sięganiem przez ludzi ku niebu. Ks. Krzysztof Poświata wskazuje: Jak niewiarygodnych miejsc dotknął stopą swej obecności Archanioł? Strzelista, misternie wykonana wieża kościoła na greckiej wyspie Rodos. Dobrze znana michalickim wspólnotom, starożytna grota na Monte Sankt Angelo. Słynne sanktuarium św. Michała na skalistej wyspie w południowo-zachodniej Normandii (…). Zaraz potem (…) piramidalna wyspa u wybrzeży Kornwalii, połączona ze stałym lądem drogą możliwą do pokonania jedynie podczas odpływu. Są jeszcze inne przywołanie, zawsze związane ze strzelistością i niezwykłym charakterem miejsc. Poniżej zdjęcie z Wikipedii, przedstawiające sanktuarium w Normandii.

Reklamy

1 komentarz

  1. lidiakn said,

    2015/07/23 @ 15:55

    Przed laty byłam na Le Puy, gdzie króluje Książę Archanielski. Odtąd Jego obecność stale przewija się w moim życiu. Dziękuję Panie Tomaszu za ten post, napisany oczywiście piękną polszczyzną.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: