JEMIOŁUSZKI

 

 

Obok głównych budynków mojego uniwersytetu, przy ulicy Chodkiewicza w Bydgoszczy rosło zawsze sporo wysokich klonów i topól. Jak daleko sięgam pamięcią, to znaczy do początku lat osiemdziesiątych, zawsze na nich wiele było kul jemioły. W ostatnich latach sukcesywnie wycinano stare drzewa, pozostawiono tylko długi szereg jarzębin. Stojąc na przystanku autobusowym, przechodząc dalej w kierunku dawnego Wydziału Humanistycznego, mieszczącego się przy ul. Grabowej, widywałem zimą na tych drzewach stada jemiołuszek (Bombycilla garrulus). Myślałem, że po wycięciu tych świadków zdarzeń, ptaki polecą gdzie indziej. Tymczasem wczoraj, czekając na autobus spostrzegłem ogromną gromadę rdzawych ptaków, które wiedzione instynktem i pamięcią, powróciły do dawnych miejsc. Teraz zajęły się przede wszystkim owocami jarzębiny i znajdującymi się w pewnym oddaleniu drzewami z jemiołą. W locie, w dużej grupie, przypominają szpaki i są podobnej wielkości. Mają niewielki gruby dziób, czarne podgardle i charakterystyczny czubek na głowie. Całe są rdzawe i mają na skrzydłach wyraziste barwne akcenty: czerni, bieli. żółcienia i czerwieni, a na ogonie piękny czarno-żółty pas. Zawsze, gdy na nie patrzę słyszę gdzieś w sobie, czwartą część Pór roku Antonia Vivaldiego i uśmiecham się do nich. Razem z gilami, są dla mnie znakiem triumfu życia nad nieprzyjazną przyrodą. Jemiołuszki zamieszkują północne drzewostany iglaste lub mieszane Holarktyki, z dobrze wykształconymi porostami, z których budują gniazda. Dobrze czuja się pośród świerków i starych drzew, na obrzeżach lasów i podmokłych torfowisk, od Skandynawii, poprzez północną Syberię i Kamczatkę, aż do Alaski i północno- zachodniej Kanady oraz USA. Podczas zimowych wędrówek, gdy przylatują do nas i do innych krajów europejskich, występują na otwartych przestrzeniach, z niewielkimi zadrzewieniami lub krzakami. Znajdują tam owoce głogu i jarzębiny oraz zjadają jagody jemioły, które tracą w ich przewodach pokarmowych ochronną otoczkę i wraz z wydzielinami ptaków, pozostają na gałęziach i grubych konarach. Dopiero wtedy wbijają się w nie i zaczynają żyć, czerpiąc pasożytniczo soki ze swoich żywicieli. Jemiołuszki występują na nizinach i na terenach wyżynnych, ale raczej nie znajdziemy ich w górach. W Polsce jest to dość rzadki mieszkaniec przestworzy, ale zdarzają się inwazje co kilka, kilkanaście lat. Muszę wybrać się z aparatem fotograficznym do centrum miasta – może uda mi się zrobić dobre zdjęcia tych sympatycznych ptaków. Dopiero przy optycznym zbliżeniu i powiększeniu zdjęć, widać, że osobniki młodociane mają spód ciała jednolicie podłużnie kreskowany, nie mają też lusterek na skrzydłach i czarnego podgardla. Często najpierw słyszymy ich delikatne głosy: sri, cirr… a dopiero potem zauważamy stado lub pojedyncze osobniki. Ptaki te są trudne do obserwacji, bo latają dość wysoko i przysiadają na wysokich topolach i innych wyniosłych drzewach. Czasem jednak udaje się je zobaczyć pośród niskich jarzębin i mam nadzieję, że ja także będę miał szczęście.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: