CHIŃSKI BIGOS

Jednym z moich popisowych dań jest chiński bigos. Robi się go tak: kilogram kapusty kiszonej z marchewką tniemy na drobne cząstki. Dodajemy zmielony kolorowy pieprz, sól, zmieloną bazylie i oregano oraz nieco majeranku, sproszkowanego kminku i kolendry. Kilogram białej kapusty kroimy na drobne płatki, a potem je jeszcze szatkujemy. Trochę kapusty kiszonej i świeżej, białej, wraz z polową średniego ogórka kiszonego, miksujemy. Wszystko razem, z niegazowaną wodą mineralną, gotujemy w dużym garnku. W innym spiekamy kilogram schabu, pokrojonego w centymetrowe kostki. Można też dodać laskę wiejskiej kiełbasy lub nieco wędzonego boczku. W głębokim naczyniu zalewamy wrzątkiem dwie garści grzybów Mun, a w innym 30 dkg rodzynek sułtańskich i przykrywamy talerzykami odpowiedniej wielkości. Po upieczeniu kostek schabu i kiełbasy, wrzucamy je do garnka z kapustą kiszoną i białą, dodajemy też trzy zszatkowane cebule i główkę czosnku. Zmiękłe grzyby Mun tniemy na cienkie paski, a potem jeszcze te wstążki dzielimy na półcentymetrowe odcinki. Grzyby te, to suszone, pokarbowane twory o charakterystycznym szaro-czarnym kolorze. Są powszechnie używane w kuchni chińskiej, zwłaszcza w potrawach wegetariańskich. Są nazywane grzybami drzewnymi, ponieważ rosną na próchniejących kłodach. Po namoczeniu kilkakrotnie zwiększają swoją objętość i stają się podobne do wodorostów. Charakteryzują się delikatnym smakiem i zwartą, chrupką konsystencją. Można je kilkakrotnie odgrzewać. Najlepiej smakują z ostrymi przyprawami.  Regularne spożywanie tych grzybów ma dobroczynny wpływ na zdrowie, gdyż zapobiegają one powstawaniu zakrzepów we krwi i poprawiają krążenie. Tutaj, w chińskim bigosie, dodadzą one aromatu i znakomicie skomponują się z kapustą i mięsem. Grzyby, wraz z rodzynkami, wrzucamy do garnka z kapustą i schabem i gotujemy ze dwie godziny. Po godzinie, przykrywamy garnek i po kilkunastu minutach znowu gotujemy. Przez cały czas dolewamy wodę mineralną (np. Primavera), tak by bigos tale się gotował i nie przywierał do garnka. W ostatniej fazie pozwalamy wygotować się wodzie i jeszcze na godzinę przykrywamy wszystko. Najlepiej smakuje bigos odgrzewany, można go też zamrażać i kilka razy odgrzewać. Na noc jednak wstawiamy garnek do lodówki. Bigos może być biały lub czerwony, a wtedy do gotowania dodajemy dwa małe słoiczki koncentratu pomidorowego. Osoby lubiące ostre dania mogą ostrożnie dodać szczyptę chili lub pieprzu Cayenne. Bigos podajemy z makaronem ryżowym lub z ziemniakami, choć i ze świeżym chlebem smakuje doskonale. O dziwo danie wcale nie jest bardzo tuczące, no chyba, że zjadamy do niego pół bochenka pieczywa lub kilogram ziemniaków.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: