JOLANTA KOWALSKA

Poezja Jolanty Kowalskiej dotyka spraw elementarnych i staje się refleksją nad światem, nad egzystencją człowieka i nad kolejami jego losów. To jakby liryczne towarzyszenie ludzkiej świadomości i dopełnianie metaforą różnorakich wyborów i rozstrzygnięć – to mężna próba ogarnięcia myślą jakiegoś życia, zdarzenia, chwili. Głęboka zaduma nad formą i różnorodnością bytów, łąp6130650czy się tutaj ze szlachetnym liryzmem, jakby rodem z wierszy romantycznych i obrazów prerafaelickich. To jasne spojrzenie zderza się często z grozą i skomplikowaniem rzeczywistości, z oporem ludzi i ich postaw. Wszystko jednak ma swoje miejsce w ciągu wydarzeń dziejowych, wszystko toczy się w perspektywie wielkich mitów ludzkości. Człowiek jest drobinką i niewiele może zdziałać pośród groźnych żywiołów, ale może ocalić swoją intymność i spróbować przenieść ją z jednego brzegu życia na drugi. Stale się wspina, wciąż próbuje coś osiągnąć – zabudowuje wokół siebie przestrzeń, tworzy rodzinę, opiekuje się najbliższymi, ale choćby nie wiadomo jak się starał, zawsze pojawi się w jego zyciu entropia, stale coś będzie sie rozsypywać. Odejdą dni i noce pełne żaru, opuszczą gniazdo „pisklęta” i smutek wkradnie się w serce. Świadomość będzie rozmawiać pośród bezsennej nocy z pustką, a cisza zabrzmi boleśnie jak nieustające wołanie o pomoc.

Rozpad i zagubienie są częścią tego naszego świata, ale człowiek niesie w sobie też to, co przeżył, co zachował w pamięci i wyodrębnił z chaosu. Szczególne miejsce w jego retrospekcjach zajmuje dzieciństwo, które jawi się jako czas szczęśliwości i pełni, swobodnego bytowania pośród ogrodów i pasiek, dywanów kaczeńców i koronkowych brzegów. Tam jest źródło wszechrzeczy i tam zrodziła się wrażliwość, która potem miała pojawić się w licznych wierszach autorki i ustalić wzorzec jest poetyckości. To jest malarskość liryczna i obrazowość o niezwykłej intensywności, ale też i głęboka refleksja nad drogami przeznaczenia i nad losem istnień pokrewnych. Jedni będą się buntować z powodu przywoływanych tutaj konwencjonalnych obraazów, zachodów słońca, pięknych kwiatów, kobierców barw, ale inni dostrzegą w tej liryce humanistyczne przesłanie i owo nieustające jasne spojrzenie na świat. Nie znaczy to, że poetka nie widzi jego ciemnych stron, że nie ociera się o zło i ból. Wręcz przeciwnie – wiele razy pojawia się w tych wierszach bolesny kontrast pomiędzy światłem i ciemnością, łagodnością i brutalnością, ciepłem i lodowatym oddechem nicości. Znajdziemy też utwory, w których rzeczywistość społeczna i historyczna wdziera się do krain barwnego ładu i harmonii, do rajskich ogrodów dzieciństwa. Wtedy świat zyskuje jeszcze jedną głębię, lub zamyka się gwałtownie w błysku przerażenia – wtedy pojawia się refleksja natury politycznej lub ekonomicznej. Zdumiewające są w poezji Kowalskiej te przejścia od zadumy nad urodą świata, do gwałtownego obnażenia jego ciemnych stron. Człowiek jest tutaj wielowymiarową przestrzenią, która uczestniczy w interakcjach z innymi rozległościami i zamknięciami, a nade wszystko stanowi punkt odniesienia dla codziennych prób zatrzymania w kadrze chwili. Chyba tylko wiersz ma takie ocalające właściwości i chyba tylko w lirycznej retrospekcji możliwe jest swobne poruszanie sie między przeciwstawnymi obszarami penetracji. Jakkolwiek by nie wartościować ludzkiej próby bytu, to zawsze doświadczenie poetyckie będzie miało w nim znaczące miejsce. Tutaj, w poszczególnych wierszach, mamy do czynienia z fragmentami obrazu, układającymi się w koherentną całość.

Istotą liryki Jolanty Kowalskiej jest człowiek dążący i poszukujący, jako najważniejszy element świata i punkt, ku któremu zmierzają wszystkie jego energetyczne impulsy. To on może kreować wydarzenia i wprowadzać ład do chwiejnej rzeczywistości – to on jest w stanie dostrzec miekkie światło wieczoru i odwzajemnić czułość piękna. W jego marzeniu i w jego filozofii pojawia się element kreacji pierwotnej, bliski Boskiej kosmogonii i elementarnych sił wszechświata. On czuje i wierzy, a nade wszystko określa słowem zakres egzystencji, dopełnia to, co utraciło sens i znalazło się na marginesie świata. Ten człowiek jest mocarzem ducha, ale ma też tkliwe, delikatne wnętrze, które szuka sytuacji lirycznych, potrzebuje ciepła i dotyku, gubi się w zapachu włosów kochanka i świetle jego źrenic. To jest właśnie owo wzruszenie niedookreślenia i chęć powrotu do chwil dzieciństwa, do logicznych głębi młodzieńczych zauroczeń. Ta poezja wzrusza i niesie pokrzepienie, przypomina o jasnej stronie życia, prezentuje postawy, które można uznać za wzór humanizmu i mądrego przechodzenia przez przeznaczony czlowiekowi czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: