LEŚNE ECHA

Piękna pogoda w tegorocznym październiku i silne słońce skłoniły mnie do wyprawy do lasu. Wziąłem aparat fotograficzny i dyktafon i poszliśmy do pobliskich zadrzewień. Jakże pięknie wyglądają teraz drzewa, jak barwy jesieni odmieniły świat i wzbogaciły przestrzeń. Tyle odcieni sieny, ochry, brązu i żółcieni, gdzieniegdzie czerwień i pobladła zieleń. A wszystko wpisane w większe i mniejsze kępy młodych i starszych drzew – klonów, topól, brzóz i różnych iglaków. Robiłem zdjęcia Oli i nagrywałem na dyktafonie opisy tego, co widziałem. Jest mi to potrzebne do pisanej powieści, która rozgrywa się w tłach jesiennych. To moje nadawanie do zgrabnego urządzenia firmy Olympus budziło śmiech Oli i odbiegała ona o parę kroków, gdy zbliżaliśmy się do jakichś ludzi. Nagrałem sporo opisów drzew, gałęzi, liści, co jakiś czas pojawiały się też refleksje natury ogólnej. Teraz muszę to pospisywać i może wykorzystam w pisanym tekście, na razie to jest półprodukt, który wymaga dalszej obróbki.  Robię sporo zdjęć i jedno z nich tutaj reprodukuję. Jak zwykle u mnie, podczas wyprawy do lasu, zauważam wiele ptaków, spośród których moje największe zainteresowanie wzbudził dzięcioł zielonosiwy i sójki. Było też sporo różnych sikorek, srok, kawek, całe stada mazurków i jeszcze rezydujących na polskiej ziemi szpaków. Miłe przedpołudnie szybko mija, wracamy do domu, by na komputerze obejrzeć efekt naszej pracy. Już po drodze Ola słucha moich nagrań i śmieje się do rozpuku. Mam wspaniały humor, a jak patrzę na nią, jak rośnie i pięknieje, moja radość jeszcze się wzmaga.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: