KSIĘŻYC

Mija kolejny dzień, który spędziłem z Olą w sklepach i w wydawnictwach, w których przygotowuję kolejny „Temat” oraz książki zaprzyjaźnionych autorów. Właśnie ukazały się dwa nowe, piękne tomiki w złotej serii – Małgorzaty Nowak i Andrzeja Baszkowskiego. Niebawem zrobię książkę Zbigniewa Rytlewskiego i Danuty Kostewicz. Dzisiaj jeszcze długo posiedzę przy komputerze, a tymczasem księżyc w pełni pojawił się na niebie. Magnetyzm, który nas otacza i dzięki któremu możemy istnieć we wszechświecie, jest wielką zagadką i wielką tajemnicą. Zastanawiał się nad nim Einstein i całe pokolenia astronomów, fizyków, badaczy kosmosu. Jaka siła trzyma to wszystko w jednym miejscu, jaka przedwieczna moc mogła stworzyć tak wielkie przestrzenie, czy możliwy jest stabilny układ, nie zmieniający swoich parametrów przez miliony, miliardy lat? Patrzę na księżyc w moim oknie i przypominam sobie obrazy Caspara Davida Fridricha, morskie nocne panoramy Aiwazowskiego, książki romantyków polskich, angielskich i niemieckich. Tronujący na niebie księżyc, utrzymujący się od wiek wieków na orbicie ziemskiej – czytelny emblemat kosmogonii i stworzenia, zagadka, jak my sami, jak tajemne siły, które nas otaczają. Zasłaniam okno roletą, bo mam wrażenie, że księżyc przypatruje mi się z uwagą…

Reklamy

1 komentarz

  1. mar said,

    2009/01/04 @ 17:08

    ..takie zadziwienie to kulminacja ewolucji – proste…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: