SZPAKI

Coraz większe stada szpaków pojawiają się w otoczeniu mojego bloku. Niektóre siadają na wysokich topolach i popiskują, niewidoczne w liściach, powodują, że drzewo zaczyna żyć ich głosami. Inne zlatują na trawniki i dojadają jeszcze co się da, gromadzą zapasy na zbliżający się długi lot. Przy nich dumnie przechadzają się samotne gawrony i liczne gołębie. Szpaki są niezwykle barwnymi ptakami, z opalizującymi skrzydłami i barwną siatką plamek na piersiach. Prawie na całym świecie wyglądają tak samo, tylko na Bali zobaczyć można białą odmianę. Przelatują z miejsca na miejsce, zatrzymują się na dachach i antenach, a potem nagle zrywają się do lotu i podążają stadnie w jakimś kierunku. Jakby przygotowywały się do wspólnej wyprawy za morze, jakby miały już gotowy plan na najbliższe dni. Przylot i odlot ptaków to jedne z wyznaczników naszej planetarnej chronologii i naszego bytowania na ziemi. Każdy z nas ma pisaną określoną, skończoną ilość wschodów i zachodów słońca, wzejść księżyca, każdy też ma w swoim życiorysie przeznaczoną mu ilość zmian pór roku, nadejść wiosny i zimy, przylotu i odlotu ptaków. Klucze dzikich gęsi na niebie, odlatujące stada mniejszych i większych skrzydlatych zwierząt, zamykają jakiś kolejny cykl naszej egzystencji.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: