CZTERDZIEŚCI LAT LITERATURY

W środę prowadziłem spotkanie autorskie z Christianem Manteuffelem, poetą i eseistą, który na dobre zadomowił się w naszym środowisku literackim. Ten wieczór uświetnił jubileusz czterdziestolecia twórczości tego utalentowanego autora, który publikuje prozę i poezję, a także tworzy interesujące, pobudzające do myślenia eseje. Mieszka w Niemczech, w Leningen, a na cieplejsze miesiące przyjeżdża z żoną Kamą do Ciechocinka. To była prawdziwa uczta poezji i pokory wobec życia, bo twórca ten został ciężko doświadczony przez los. Powiedziałem, że to spotkanie jest sukcesem pisarskim, ale też i zwycięstwem ludzkim, bo od powzięcia decyzji o nim, wiele się zdarzyło. Christian musiał przejść kilka operacji serca i przetrwał je mężnie, pokonał niemoc, wydał dwie nowe książki, zaprezentował się z jak najlepszej strony. Na wieczór autorski przyjechali zaprzyjaźnieni poeci i poetki z kilku miast i wsi, pojawiły się też dwie panie Dyrektorki bibliotek, z Radziejowa i Włocławka. Dopisało bydgoskie środowisko literackie i artystyczne oraz goście z Torunia, Ciechocinka i Grudziądza. Słowem, był to pokaz możliwości poetyckich i szerokich kręgów intelektualnych, jakie zatacza ta poezja. Docierając do tylu ludzi, pojawiając się w liczących się periodykach, stał się autor osobą znana i szanowaną – stale pojawiającą się w dyskusjach i podsumowaniach. Wiersze czytał wspaniale Kazimierz Rink, a także sam autor, który też dopowiadał wiele istotnych treści. Manteuffel jest w Polsce rzecznikiem pisarzy, których książki palili naziści, działa w organizacji im. Elzy Lasker Schuler, niezwykłej poetki, która miała między innymi kontakty ze Stanisławem Przybyszewskim i Edvardem Munchem. Mieszkając w Niemczech Christian nawiązał kontakty z tamtejszym środowiskiem, publikował w licznych periodykach niemieckojęzycznych, a także wydał zbiór wierszy w języku Goethego i Mozarta. Dopomógł też polskim poetom w opublikowaniu książek w Niemczech i dokonał uważnej korekty tekstów. Wieczór szybko się skończył, ale dyskusje i rozmowy trwały dalej, a echo słów Christiana brzmiało długo w przestrzeni. Nowa książka tego autora Słone chabry – Comedie larmoyante ukazała ogromne możliwości twórcze i myślowe autora. To jest dziennik codzienności zaakceptowanej z trudem, na granicy rozkładającego wszystko wzruszenia, to zapis dochodzenia do bolesnej samoświadomości. Przemijanie i wieczny przepływ odbijają się w tych tekstach, ale też pojawia się inne oblicze świata – to rodzące się w głębi jednostek nadwrażliwych, czujących więcej i głębiej sięgających w ciemność.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: